Czy podziały polityczne, które dziś widać w Polsce, mają swoje korzenie jeszcze w wydarzeniach z 1926 roku? O tym oraz o samym przewrocie majowym dyskutowali historycy podczas konferencji zorganizowanej w Akademii Piotrkowskiej z okazji setnej rocznicy wydarzenia. W trakcie spotkania nie zabrakło odniesień do współczesności, sporów politycznych i relacji Józefa Piłsudskiego ze Stanisławem Wojciechowskim.
Wydarzenie poświęcone było przewrotowi majowemu z 1926 roku, czyli zbrojnemu przejęciu władzy przez obóz Józefa Piłsudskiego. Organizator konferencji podkreślał, że mimo upływu wieku temat nadal budzi emocje i pozostaje ważnym elementem polskiej historii politycznej.
To było bardzo ważne wydarzenie w historii Polski. Oczywiście opinie na temat przewrotu majowego są różne. Z jednej strony byli piłsudczycy, którzy uważali, że demokracja była tak słaba, że trzeba było tego zamachu dokonać, a z drugiej strony środowiska, które później zaczęły ten przewrót zdecydowanie krytykować. Dlatego zaprosiłem historyków, aby podyskutować o tamtych wydarzeniach i ich znaczeniu – mówił dr Artur Wolski organizator konferencji.
Jednym z najważniejszych tematów była rozmowa Józefa Piłsudskiego i prezydenta Stanisława Wojciechowskiego na Moście Poniatowskiego 12 maja 1926 roku, jeszcze przed wybuchem walk w Warszawie.
Wiadomo, że byli przyjaciółmi jeszcze z czasów carskich, ale w tym momencie stali się rywalami. Prawdopodobnie Piłsudski domagał się ustąpienia rządu i prezydenta, natomiast Wojciechowski zdecydowanie odmówił. Nie znamy jednak pełnej treści tej rozmowy – podkreślał dr Artur Wolski.
W konferencji uczestniczył także prof. Waldemar Łazuga, który zwracał uwagę, że historia przewrotu majowego pozostaje symbolem głębokiego podziału obecnego w polskim życiu publicznym do dziś.
Historia zamachu majowego jest wielkim rozdziałem polskiego rozdarcia. Naprzeciw siebie stanęły wtedy dwie Polski. Obie uważały się za patriotyczne. Co więcej, spotkali się dawni przyjaciele. Sądzono nawet, że do zamachu nie dojdzie, bo Wojciechowski nie był wrogiem Piłsudskiego, a Piłsudski przeciwnikiem Wojciechowskiego. Okazało się jednak, że różnice i animozje były silniejsze – mówił profesor.
Historyk podkreślał również, że podobne mechanizmy podziałów powtarzają się w Polsce od pokoleń.
W Polsce od dawna istnieją dwa obozy, które uważają się za patriotyczne i jednocześnie kwestionują patriotyzm przeciwników. Jeśli to powtarza się bez końca, to znaczy, że czegoś jeszcze o sobie nie rozumiemy i czegoś nadal powinniśmy się nauczyć – zaznaczał prof. Łazuga.
Konferencja odbyła się niemal dokładnie w setną rocznicę przewrotu majowego. Walki trwały od 12 do 15 maja 1926 roku i zakończyły się przejęciem władzy przez obóz Józefa Piłsudskiego.
Komentarze 1