W Piotrkowie mieszkańcy zgłaszają niebezpieczne ilości śniegu zalegającego na dachach bloków. Zwisające czapy śnieżne i stwarzają zagrożenie dla pieszych oraz mogą obciążać konstrukcję budynków. Zarządcy budynków deklarują, że prace odśnieżania są realizowane, a wszystkie zgłoszenia będą weryfikowane i uzupełniane.
W Polsce kwestie zalegającego śniegu na dachach regulują przepisy Prawa budowlanego oraz praktyki nadzoru budowlanego:
Właściciel lub zarządca budynku ma obowiązek zapewnić bezpieczne użytkowanie obiektu, co oznacza między innymi:
monitorowanie i usuwanie nadmiaru śniegu i lodu z dachu,
usuwanie sopli i nawisów, które mogą spaść na chodniki i drogi,
zapobieganie przeciążeniu konstrukcji budynku przez zalegającą pokrywę śnieżną.
W rozmowie z nami prezes Piotrkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej potwierdził, że podpisano już od 20 do 30 zleceń na usuwanie czap śnieżnych z dachów i że firma, która ma umowę na takie usługi, przystąpiła do prac.
W ostatnim czasie podpisaliśmy już kilkadziesiąt zleceń na usuwanie czap śnieżnych z dachów i prace są realizowane. Jeśli jakieś miejsce nie zostało ujęte w harmonogramie, zostanie uzupełnione i zweryfikowane” – zapewnia Piotr Raś, prezes PSM w Piotrkowie.
Zalegający śnieg:
zwiększa obciążenie konstrukcji dachu,
może prowadzić do uszkodzeń dachu lub nawet jego zawalenia,
stanowi zagrożenie dla pieszych, jeśli zalegające bryły nagle spadną
Eksperci podkreślają, że ciężki, mokry śnieg jest znacznie bardziej niebezpieczny niż lekki puch — jego waga może szybko przekroczyć dopuszczalne obciążenie projektowe dachu, szczególnie płaskiego lub o niewielkim nachyleniu.
Prace te są trudne i niebezpieczne, dlatego:
powinny być wykonywane przez profesjonalne firmy z odpowiednim sprzętem i zabezpieczeniem,
muszą przestrzegać zasad BHP,
teren wokół budynku może być czasowo zabezpieczony/barierowany podczas akcji odśnieżania.
Jeśli zalegający śnieg stanowi widoczne i realne zagrożenie:
Zgłoś sprawę bezpośrednio do zarządcy lub administracji budynku, najlepiej mailowo lub pisemnie — to tworzy oficjalny ślad zgłoszenia.
Jeśli administracja nie reaguje szybko, zgłoszenie można skierować do:
Straży Miejskiej,
Państwowej Straży Pożarnej,
nadzoru budowlanego lub urzędu miasta/gminy.
W sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia odpowiednie służby mogą wystąpić o przyspieszone działania ze strony zarządcy.
Komentarze 2