Podczas sesji Rady Gminy Moszczenica, radni upoważnili wójta do wydania decyzji negatywnej.
W trosce o zapewnienie bezpieczeństwa i normalnego funkcjonowania w życiu codziennym naszych mieszkańców oraz ochrony wartości i mienia komunalnego (niszczenie dróg gminnych poprzez wymuszone objazdy) podjąłem z bólem serca negatywną decyzję zakazującą zgromadzenia publicznego.
- czytamy w oświadczeniu przesyłanym nam przez wójta Marcelego Piekarka.
Włodarz Moszczenicy już drugi raz zakazał organizacji protestu przez działaczy Agrounii. Poprzednia decyzja dotyczyła organizacji strajku w dniach 4-5 sierpnia i wynikała z negatywnej opinii wydanej przez Komisariat Policji w Wolborzu. Jednak wtedy uchylił ją Sąd Okręgowy w Piotrkowie.
Wójt odmówił pozwolenia na zgromadzenie na drodze, bo... będą utrudnienia w ruchu! My już nie możemy normalnie żyć, funkcjonować, utrzymywać swoich rodzin i patrzeć na to całe zakłamanie, które jest w kraju. Ktoś mówi, żebyśmy nie blokowali ulic, tylko pojechali do Warszawy. My chcemy dotrzeć do całego społeczeństwa, żebyście wiedzieli o co nam chodzi. To może dlatego trzeba zablokować kilka dróg, żebyście chcieli się zainteresować i poprzeć to, co robimy. Niektórzy postoją kilka godzin w korku albo go ominą, a inni przez kilka miesięcy nie mogą hodować świń, kur czy nie mogą sprzedać warzyw - komentuje lider Agrounii, Michał Kołodziejczak.
Organizatorom tym razem także przysługuje prawo do odwołania się od decyzji wójta, ale działacze Agrounii nie skomentowali jeszcze odmownej decyzji, ani nie informowali o ewentualnym wniesieniu sprawy do sądu.
Komentarze 66
24.08.2021 08:08
Szacunek dla wójta za nie popieranie prymitywnego awanturnictwa!
21.08.2021 07:33
Brawo Panie Wójcie!! Dobra decyzja, poproeram
21.08.2021 04:49
Skoro chcą,żeby te protesty dotarły do całego społeczeństwa,to do jasnej ch.... dlaczego watażka Kołodziejczak uparł się robić zadymy ciągle w tym samym miejscu?! Niech blokują drogi w różnych częściach kraju,przecież tak onegdaj planowali.Mieli też odwiedzić Warszawę,no i co? Strach cztery litery im obleciał,bo czują,że tamtejsi miejscowi rolnicy pognaliby to tałatajstwo ze swoich terenów,gdzie pieprz rośnie.Więc się znarowili i dalejże w Srocku zjazdy sobie organizować. Wójt Piekarek ma świętą rację,że zakazał tego wariactwa,bo niedługo to by całymi tygodniami blokowali drogę w tym samym miejscu,zamiast wziąć się do konkretnej roboty,a nie obijać gruch.Jak widać,robić im się już nie chce,spodobało im się takie bumelanctwo i trudno im już powrócić do normalnego trybu wykorzystania czasu.Dziwię się Sądowi Okręgowemu w Piotrkowie Trybunalskim, że akceptuje taki drogowy bałagan.Widocznie reprezentuje krajową opozycję i swoimi decyzjami chce sprowokować jeszcze większą niechęć społeczeństwa do obecnie panującej władzy,bo nie ma innego uzasadnienia jego poparcia takich awantur.
20.08.2021 21:39
Rozumiem roszczenia rolników, jednak droga krajowa to niewłaściwy ich adresat. Nie kupuje bzdurnych tłumaczeń tego chłopa z agrounii że trzeba lokalnym społecznością to pokazać, zainteresować. Chyba temu człowiekowi mocno padło na głowę, bo nikt z nas bezpośrednio o ich losie nie zdecyduje. Nie wyobrażam sobie żeby Droga Krajowa była nieprzejezdna przez dwie doby. Mam nadzieję, że policja która świetnie radzi sobie z kobietami na strajkach równie dobrze poradzi sobie z broniarzami i nie braknie im ikry.
20.08.2021 19:42
na asf nie potrafili zbudować płotu, ale na uchodżców to już inna sprawa ,a jakby tak ukraińce do polski wchodzili czy też by były budowane płoty