TERAZ6°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama

Trzeba wyjechać z Piotrkowa, by zostać mistrzem?

JaKac1
JaKac1 śr., 18 września 2013 09:49
Piotrków może się poszczycić kilkoma znakomitymi zapaśnikami, piłkarkami i piłkarzami ręcznymi, oraz siatkarzem. Wszyscy kibice liczą też, że Kamil Majchrzak zostanie wielkim tenisistą. Jak na razie jest naszą „nadzieją”.
Zdjęcie
Autor: fot. archiwum ePiotrkow.pl

Wykryto bloker reklam!

Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.

Początki, jak to początki, były trudne. Kamil, aby móc trenować także jesienią czy zimą musiał dojeżdżać na treningi do Łodzi i Pabianic. Często w godzinach wieczornych, co pewnie niespecjalnie podobało się nauczycielom. Wiele zmieniło się dzięki hali balonowej, którą w Piotrkowie w końcu postawiono, a o której nie może zapomnieć np. prokuratura. Ale to temat na inny tekst. W hali treningi z przyszłym zwycięzcą juniorskiego debla w US Open prowadził Maciej Wściubiak. - Od kilku lat wreszcie możemy mówić o bazie w rodzinnym mieście. Co prawda w innych takich hal jest więcej, ale nie narzekajmy - ważne, że mamy gdzie trenować.

Co nie oznacza, że nasz młody tenisista nie jest zmuszony do częstych wycieczek autobusowych do Łodzi. Tam zajęcia prowadzi z nim trener od przygotowania fizycznego. Ten sam, który zajmuje się polską męską rakietą nr 1 Jerzym Janowiczem. Kamil często trenuje też w Sopocie, co oczywiście wiąże się z częstymi wyjazdami z rodzinnego miasta. - Początki oczywiście były trudne, konieczne były wyrzeczenia, związane zwłaszcza z wyjazdami, ale daliśmy radę - mówi Wściubiak, który nie lubi słowa "gwiazda" w odniesieniu do swojego podopiecznego. - To na razie "nadzieja". "Nadzieja" nie tylko piotrkowskiego, ale całego polskiego tenisa.

Gwiazdą nie czuje się też najlepszy siatkarz, jaki urodził się w Piotrkowie. - Nie czuję się nią i nie przepadam za tym słowem - twierdzi Michał Bąkiewicz. - Zawsze podkreślam, ile zawdzięczam mojemu nauczycielowi wuefu - Antoniemu Szczepkowskiemu, dzięki któremu zostałem siatkarzem. Gdyby nie jego dobra wola, a może nawet upór, nie wiem, czy postawiłbym na siatkówkę.


Michał miał do wyboru piłkę nożną i siatkową. Właśnie dzięki swojemu nauczycielowi wybrał tę drugą i nie żałuje.  - Chyba w siatkówce osiągnąłem więcej niż osiągnąłbym w futbolu - uważa. - Teraz sam uczę innych. Mam nadzieję, że dzięki szkółce Bąku Volley młodzi będą mieli łatwiejszy start do poważniejszej kariery sportowej.

Michał łatwo nie miał. W Piotrkowie nie działał profesjonalny klub siatkarski. Zresztą ten stan rzeczy utrzymuje się do dziś. Aby kontynuować karierę wyjechał. Najpierw do Rzeszowa, a potem  do Częstochowy, Bełchatowa i Olsztyna. To w klubach z najwyższej klasy rozgrywkowej rozwinął się na tyle, że nie tylko 205 razy zagrał w narodowej reprezentacji, z którą został wicemistrzem świata i mistrzem Europy. Został też wielokrotnym mistrzem Polski, zdobył puchar kraju, był klubowym wicemistrzem globu ze Skrą Bełchatów. Dziś znów gra w AZS Częstochowa.


A gdzie by grał, gdyby z Piotrkowa w pewnym momencie nie wyjechał?

M


Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 17

    ~Nie piszecie (gość)

    19.09.2013 20:05

    Nie piszecie nic o kolarzach z Piotrkowa, a było kilku mocnych, łapiących się kadrze.


    ~K (gość)

    19.09.2013 17:50

    Moja siostra jakby nie wyjechała byłaby w ... Wyjechała i teraz ma szanse na studia w Stanch:-)


    ~Redaktor Maj (gość)

    19.09.2013 15:35

    "Q" napisał:
    Z własnego doświadczenia wiem, że osoby nie mające tak mocnego zacięcia sportowego jak Michał, nie wspominają Pana Szczepkowskiego tak ciepło..

    Q też miałem w-f z Panem Szczepkowskim i z tego co pamiętam nie mile wspominają go jedynie Ci którzy w czasie lekcji siedzieli na piłkach do siatki :P


    ~adam (gość)

    19.09.2013 12:07

    Kilkoma znakomitymi zapaśnikami? Zależy jaka miara mierzymy osiagnięcia zawodników innych dyscyplin. Wybitnych zapaśników na miare medalistów MŚ, Igrzysk Olimpijskich,ME -było kilku. To Bogdan Daras / 2xzłoty medal na MŚ,2xVce Mistrz ME/ Roman Wrocławski / złoty medal i brązowy medal na MŚ/ Czesław Kwieciński / 2xbrązowy nedal na Igrzyskach Olimpijskich, 3x medalista MŚ / Piotr Stepień / Vce Mistrz Olimpijski,Vce Mistrz Europy/. Pamietać tez nalezy o aktualnym Mistrzu Europy juniorów Bernatku czy jego trenerze H.Grabowieckim - w przeszłosci Vce Mistrzu Europy Juniorów .Natomiast Mistrzów Polski lub medalistów Mistrzostw Polski we wszystkich kategoriach wiekowych nie sposób policzyc gdyz pamięć jest zawodna ale w historii tej sekcji jest ich ponad 300 !


    ~Grzesiek (gość)

    19.09.2013 11:31

    Kamil osiąga sukcesy już od wielu lat. Prezydent dopiero teraz stwierdził, że warto mu pomóc. Lepiej późno niż wcale, choć pewnie chłopak najgorszy okres ma już za sobą


    reklama

    Dla Ciebie

    6°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio