1 z 6
2 z 6
3 z 6
4 z 6
5 z 6
6 z 6
Rzeczywiście, kilkanaście drzew zostało ponumerowanych czerwonym sprayem. Zapytany przez nas przypadkowy przechodzień potwierdził że drzewa „już jakiś czas temu pomalowała kolej”. Wysłaliśmy więc pytanie do PKP PLK, by dowiedzieć się czy faktycznie wycinka zdrowych drzew jest konieczna. W odpowiedzi nadesłanej przez firmę, czytamy: „Polskie Linie Kolejowe w przyszłym miesiącu wystąpią do starosty powiatowego o pozwolenie na przeprowadzenie wycinki około 20 drzew znajdujących się w 15-metrowym pasie kolejowym, a które mogą stanowić zagrożenie dla ruchu kolejowego. Drzewa, które mają być przeznaczone do wycinki, zostały oznakowane i zinwentaryzowane. Po uzyskaniu wymaganych zgód, drzewa te zostaną wycięte – czytamy w mailu Karola Jakubowskiego z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
- To ogromna strata dla tutejszego drzewostanu – mówi w rozmowie z nami mieszkaniec ulicy Budki. - Odkąd zaczęły się prace przy oznaczaniu drzew, wykonałem kilka telefonów w tej sprawie. Rozmawiałem z urzędnikami kilku ministerstw. Okazuje się że jest pewien przepis, na który powołuje się PKP PLK, ale to chyba ich nadgorliwość, bo samo Ministerstwo Infrastruktury nie upiera się, by te wytyczne realizować. Oczywiście jeśli występuje ewidentna kolizja drzew z urządzeniami kolejowymi, powinno się wyciąć te drzewa, ale tutaj nie ma takiej sytuacji.
Nasz rozmówca twierdzi, że to urzędy lokalne decydują czy dane drzewo należy wyciąć, czy nie. - Czytałem, że PLK w Milanówku pod Warszawą, powołując się na ten przepis, chciały wyciąć ponad 3000 drzew i krzewów. Po dogłębnej analizie doliczono się zaledwie 200 drzew nadających się do wycinki - dodaje mężczyzna.
Wysłaliśmy więc kolejne pytanie do PKP PLK, tym razem dopytując o to, jakie drzewa zostały wytypowane, czy to prawda, że wśród nich są także kilkudziesięcioletnie dęby i czy przycinka korony drzewa nie rozwiąże problemu. W odpowiedzi przeczytaliśmy, że „drzewa, które znajdują się w odległości bliższej niż 15 metrów od pasa kolejowego, mogą być bezpośrednim zagrożeniem dla przejeżdżających pociągów i pasażerów, którzy się w nich znajdują”. - Rozporządzenie ministra infrastruktury mówi jasno o konieczności wycinki takich drzew, bez względu na ich gatunek i wiek. W Piotrkowie Trybunalskim przy ulicy Budki wytypowane zostały głównie dęby, które rosną w obrębie pasa kolejowego. Drzewa spadające na tory zawsze powodują zablokowanie linii kolejowej i opóźnienia pociągów. Porządkowanie terenów obok linii kolejowych pozwoliło w ostatnim roku ograniczyć liczbę utrudnień powodowanych drzewami spadającymi i blokującymi trasy kolejowe – czytamy w odpowiedzi wystosowanej przez PLK.
Na pytanie, ile razy takie przypadki występowały w Piotrkowie Karol Jakubowski odparł, że nie odnotowano w zeszłym roku przypadków przewrócenia drzewa na linię kolejową na terenie Piotrkowa Trybunalskiego.
Tak więc sprawą – o ile PKP PLK faktycznie wyśle prośbę o wycinkę drzew - zajmie się Starostwo Powiatowe. To ten urząd zdecyduje, ile i jakie drzewa będą wycięte.
Stańczyk&Krak
Komentarze 26
25.02.2018 18:07
Wyciac,zburzyć,zniszczyć ,sprzedać na złom to podstawowe hasła po 1990 roku.Gdzie ja zyje?
24.04.2017 09:49
Polska powoli zamienia się w betonową dżunglę z wstęgami asfaltowymi. Pięknie...
06.04.2016 15:44
Mam nadzieję, że "odpowiednie" służby zajmą się też zachodnią stroną torów kolejowych. Krzaki, brzozy, brud i smród. Wydaje mi się, że raczej ten stan wymaga interwencji. Nad Strawą wyremontowano wiadukt i codziennie zastanawiam się po co zamontowano schodki z jednej i drugiej strony... Często widzę jak młodzież (pewnie z braku innych zajęć i rozrywek) biega z jednej strony na drugą, lub wręcz przesiaduje na torach, mając do nich swobodne dojście. Tylko patrzeć nieszczęścia! Poniżej schodków, w zacisznym miejscu, poza oczami gawiedzi (tak się tylko wydaje) mieści się punkt zgromadzeń okolicznych pijaczków i konsumpcji napojów tzw. wyskokowych. Oby żaden z owych panów nie postanowił wyskoczyć na tory! Polecam z całego serca zajęcie się naprawdę bezpieczeństwem ludzi, a nie wydumanymi problemami, że trzeba wyciąć wieloletnie dęby, zdrowe, dobrze zakorzenione i co więcej rosnące w drugiej, oddalonej linii od torów. A może trzeba wyciąć drzewa, bo już jakiś krewny z firmą ekrany-banery stoi w kolejce do tzw. przetargu? Jak tak bardzo zależy wam na działaniach DLA ludzi to zastanówcie się może, jak poprawić przejście pod mostem dla pieszych, zwężone tak, że wózek inwalidzki nie przejedzie a i niejednokrotnie dziecinny ma kłopoty. Ciekawe też czy to teren kolei czy miasta - kto tam sprząta? Wiecznie zalegają tam śmieci.
04.04.2016 23:00
PKP dziadostwo po komunie...jak widzę tych droznikow w tych utytlanych mundurkach z tymi brudnymi,pomarańczowymi flagami...to brak mi słów...i kiedy sobie robią taksówkę ze składu podjezdzajac pod rozdzielnie kolejarzy gdzie ja za szlabanem stoję 25 minut to...znowu brak mi słów:)
04.04.2016 11:40
Wytnijcie te drzewa z a n i m ptaki zbudują na nich gniazda...