TERAZ 16°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama ES BANK

Piotrkowianin utrzymał się w Superlidze. Pożegnania zawodników

A.Wolski
Artur Wolski sob., 30 maja 2026 21:37

Piotrkowianin po raz drugi pokonał Sandrę Spa Pogoń Szczecin 33-30 i utrzymał się w Superlidze. Po meczu odbyła się wyjątkowa uroczystość pożegnania trenera Vita Telekyego i czterech zawodników: Patryka Grzesika, Jana Stolarskiego, Damiana Chmurskiego i Romana Pożarka, który zakończył karierę. 

Sam mecz był widowiskiem na średnim poziomie. Prawie przez całe spotkanie prowadził Piotrkowianin. Zdarzało się, że rywale dochodzili na jedną bramkę straty, ale nasi szczypiorniści reagowali powiększając przewagę. I wygrali. W hali Relax zjawiło się wielu kibiców licząc, że ich drużyna wygra i utrzyma się w najwyższej klasie rozgrywkowej. 

Po spotkaniu prezes Piotrkowianina Tomasz Zwierzchowski oraz prezydent Juliusz Wiernicki dziękowali trenerowi i zawodnikom, którzy w przyszłym sezonie nie będą grać w Piotrkowie.

Ale prawdziwa feta zaczęła się, gdy pożegnano Romana Pożarka. Były prezenty, kwiaty, szampan, konfetti, wspólne zdjęcia, podpisy na koszulkach. To prawdziwa legenda klubu, grał bowiem w nim 14 lat.

Stanisław Makowiejew, szkoleniowiec Piotrkowianina

Nie był to mecz najwyższych lotów, ale był to trudny sezon i najważniejszy jest efekt końcowy, bo Superliga zostaje w Piotrkowie. Ja bardzo, ale to bardzo się cieszę. Może nie do końca wszyscy sobie zdają sobie sprawę, nie zawsze to okazuje, ale kosztowało mnie to naprawdę bardzo dużo nerwów, stresu. Liczy się utrzymanie, efekt końcowy i myślę, że każdy to powie z chłopaków, bo zdałem sobie sprawę, że ten mecz, cały dwumecz może nie był taki, jak byśmy sobie życzyli. Graliśmy ładniej i przegrywaliśmy ośmioma, dziesięcioma bramkami, a dzisiaj graliśmy brzydko i wygraliśmy, ale się utrzymaliśmy. I to jest najważniejsze, bo trzeba też powiedzieć, że ten sezon był najtrudniejszy odkąd Piotrków wrócił 10 lat temu do Superligi.

Jan Stolarski, który przechodzi do Chrobrych Głogów

Na pewno będę miał zawsze sentyment do Piotrkowa. Tutaj zacząłem swoją przygodę w Superlidze z takim poważniejszym graniem. Tutaj przeżyłem swoje takie pierwsze wesołe chwile w seniorskiej piłce ręcznej. Też trochę te gorsze. Zostawiłem tu całego siebie, całe swoje zdrowie. Mam tutaj wielu przyjaciół, wiele wspaniałych wspomnień. Na pewno zawsze będę tutaj się cieszył na powrót i na pewno Piotrków zawsze zostanie bliski już w mojemu sercu.

Roman Pożarek, szczypiornista odchodzący na emeryturę

Bardzo bałem się tego meczu. Cały czas tego, żeby po prostu zespół nie myślał, że ten mecz się wygra sam. Niestety nie poszło nam na początku, ale na szczęście w drugiej połowie pokazaliśmy charakter. I dociągnęliśmy to do zwycięstwa. I pokazaliśmy, że po prostu zasługujemy na tą superligę. Niech sobie każdy mówi, co chce.

O końcu kariery

Plan był taki, że przyjadę tutaj na dwa lata i tak się jakoś wydarzyło, że z dwóch lat stało się 14 i nie żałuję żadnego sezonu. Połowa mojej drużyny nie była na świecie, kiedy grałem pierwsze mecze w Superlidze. Ja sobie zawsze mówiłem, że póki czuję, że jestem w stanie tej drużynie coś dać, to będę grać dalej. Ale już niestety zdrowie na to nie pozwala.

Czy zostanie w Piotrkowie?

Na razie myślę, że tak z rok. Chyba tak. Te plany są cały czas otwarte, ale myślę, że ten rok będzie max. Moja narzeczona, za niecałe dwa tygodnie przyszła żona będzie grała jeszcze w Gliwicach. No i myślę, że tak powolutku będziemy się kierować na Czechy. Ale póki co jeszcze teraz zapraszam na siłownię do Top  Fit Center. Mam wolne godziny teraz, więc śmiało wpadajcie.

Reklama

Podsumowanie

    Ładowanie tabeli...
    reklama

    Komentarze 2

    reklama

    Dla Ciebie

    16°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio