Sąd Rejonowy w Bełchatowie na wniosek tamtejszej prokuratury aresztował na trzy miesiące mężczyznę, który w styczniu wszedł do kolektury i grożąc pracownicy nożem, zażądał wydania pieniędzy z kasy. Sprawca zabrał ponad 26 tysięcy złotych, po czym uciekł. Kilkanaście dni później trafił w ręce policji, a sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla sprawcy.
- Natychmiast po zdarzeniu funkcjonariusze rozpoczęli intensywne czynności operacyjne i dochodzeniowo-śledcze. Na podstawie zebranych materiałów i zabezpieczonego monitoringu policjanci ustalili wizerunek podejrzanego i następnie jego tożsamość. 29 stycznia kryminalni bełchatowskiej policji zatrzymali mężczyznę. W chwili zatrzymania podejrzany zachowywał się agresywnie i stawiał czynny opór – relacjonuje asp. Marta Bajor z Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.
Prokurator przedstawił mężczyźnie zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Złożył też wniosek do sądu o trzymiesięczny areszt.
- Sąd Rejonowy w Bełchatowie uwzględnił w całości złożony wniosek i zastosował wobec Marcina R., izolacyjny środek zapobiegawczy na okres trzech miesięcy. Aktualnie w sprawie gromadzony jest osobowy i rzeczowy materiał dowodowy. Z ustaleń śledztwa wynika, że podejrzany był uprzednio karany za podobne przestępstwa – informuje Dorota Mrówczyńska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie.
Mężczyźnie grozi nawet 20 lat więzienia.
Komentarze 1