Piłkarki ręczne Krasoń MKS Piotrcovia zdobyły brązowy medal Mistrzostw Polski. To 10 medal dla naszej drużyny zdobyty po 17 latach przerwy. W czwartek nasz zespół pokonał w Kobierzycach miejscowy KPR 30-28.
Piotrcovia mecz w Kobierzycach rozpoczęła od bramek Pauliny Masnej i Joanny Gadziny, ale gospodynie szybko wyrównały. Trafiała dla drużyny gości Romana Roszak i głównie dzięki jej rzutom przyjezdne znów odskoczył na dwie bramki (4:6). Po szybkiej kontrze i podaniu od Karoliny Sarneckiej Joanna Gadzina dała swojej drużynie już trzybramkową przewagę (6:9). Świetnie w bramce spisywała się Sarnecka, na listę strzelczyń wpisały się Patrycja Królikowska i Natalia Pankowska, a gdy dwa razy z rzędu trafiła Roszak, w 20. minucie trener gospodyń przy stanie 9:13 poprosił o przerwę.
Kobierzyczanki po niej uszczelniły obronę, świetnymi obronami popisała się Natalia Maćkowiak i gospodynie odrobiły trzy bramki, łapiąc kontakt (12:13). Wówczas grę przerwał trener Horatiu Pasca, a niemoc Piotrcovii przerwał celny rzut Marceliny Polańskiej. Grając w osłabieniu Piotrkowianki straciły jednak piłkę i na cztery minuty przed przerwą po rzucie do pustej bramki był już remis 14:14. Gospodynie wyszły na pierwsze prowadzenie w tym meczu na półtorej minuty przed końcem gry w tej części meczu, ale tylko na moment, bowiem znów przypomniała o sobie Romana Roszak. Oba zespól zespoły zeszły do szatni po świetnym rzucie Pauliny Masnej przy stanie 17:16 dla Piotrkowianek.
Po przerwie Karolina Sarnecka obroniła rzut karny i dobitkę. Pierwsza bramka w tej części meczu padła dopiero po ponad pięciu minutach gry po rzucie Patrycji Nogi. Trwała twarda walka, mnożyły się dwuminutowe kary. KPR doprowadził do remisu 18:18 po rzucie karnym Anny Mączki. Po chwili grając w podwójnej przewadze gospodynie wyszły na prowadzenie. Po kolejnym rzucie Ausry Arcisevskajej KPR prowadził już 20:18. Piotrcovia jednak po bramce Edyty Byzdry i rzucie karnym Romany Roszak znów doprowadziła do remisu. Świetnie znów broniła Sarnecka, a po kolejnym celnym rzucie Edyty Byzdry na 15 minut przed końcem meczu Piotrcovia miała jedną bramkę więcej od rywalek.Wyrównała Mariola Wiertelak i wynik znów był bliski remisu. Skuteczna była Byzdra, po jej rzucie z drugiej linii Piotrcovia w 50. minucie prowadziła 24:23, ale grając znów w podwójnym osłabieniu straciła dwie bramki. Czerwoną kartkę za trzecie wykluczenie ujrzała Małgorzata Buklarewicz i musiała opuścić boisko.
Po kontrze Darii Grobelnej Piotrkowianki znów prowadziły (25:26) i trener gospodyń poprosił o przerwę. Po niej Romana Roszak wykorzystała rzut karny, po chwili wykończyła kontrę i przyjezdne prowadziły już różnicą trzech bramek. Gospodynie zaczęły grać nerwowo i popełniać proste błędy. Czasu do końca było coraz mniej, na dwie minuty przed końcem po bramce Darii Grobelnej było już 29:25 dla Piotrcovii.
KPR Gminy Kobierzyce – KRASOŃ MKS Piotrcovia 28:30 (16:17)
Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak – Roszak (11), Byzdra (4), Polańska (4), Gadzina (3), Grobelna (2), Noga (2), Masna (2), Pankowska (1), Królikowska (1), Haric i Szczukocka
Komentarze 46