11 lutego 2026 roku odbyło się posiedzenie Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Spotkanie było szeroko zapowiadane i wywołało duże zainteresowanie w mediach. O jego przebiegu mówił poseł Prawo i Sprawiedliwość Krzysztof Ciecióra z klubu Stowarzyszenie Odnowa. Jak podkreślił, samo zwołanie Rady było potrzebne. – „Dobrze, że się odbyło” – zaznaczył, dodając, że podczas spotkania poruszono kilka kluczowych tematów, wokół których narosło wiele niejasności.
W debacie pojawiły się nazwiska prezydenta Karol Nawrocki oraz Włodzimierz Czarzasty. Ciecióra przekonywał, że część medialnych oskarżeń ma charakter polityczny i nie powinna przesłaniać spraw najważniejszych, czyli bezpieczeństwa państwa. Jego zdaniem wyciąganie dawnych epizodów z życiorysów polityków to temat zastępczy, który nie rozwiązuje realnych problemów.
Jednym z ważniejszych wątków była międzynarodowa inicjatywa określana jako „Rada Pokoju”, łączona z prezydentem USA Donald Trump. W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje, że udział w niej wymaga wpłaty miliarda dolarów.
Poseł zaprzeczył tym doniesieniom, mówiąc wprost: To nie jest prawda, udział jest bezpłatny
Jego zdaniem w obecnej sytuacji Polska nie powinna pochopnie rezygnować z takich inicjatyw.
Dużo emocji budzi także pożyczka SAFE w wysokości 44 miliardów złotych, która ma wesprzeć obronność. Ciecióra głosował przeciw ustawie, ale – jak wyjaśnił – nie sprzeciwia się samej pożyczce. Problemem jest sposób jej finansowania. W obecnym kształcie zobowiązanie miałoby obciążać budżet Ministerstwa Obrony Narodowej. Zdaniem posła powinien to być koszt całego budżetu państwa.
My złożyliśmy poprawkę mówiącą o tym, że ta pożyczka nie powinna obciążać budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej, tylko po prostu budżet państwa – wyjaśnił poseł
Teraz wszystko zależy od poprawek w Senacie i ostatecznej decyzji prezydenta.
W rozmowie pojawił się też temat referendum w sprawie nielegalnej migracji. Krzysztof Ciecióra zapewnił, że podpisy zostały w dużej mierze zebrane, ale muszą zostać dokładnie przeliczone i sprawdzone.
Poseł odniósł się również do ostrych sporów politycznych. Jego zdaniem w Polsce wciąż trwa głęboki podział, a debata często schodzi na poziom personalnych ataków.
Musimy nauczyć się spierać o programy, a nie o personalia– zaznaczył
Rozmówcy mówili o silnym podziale politycznym w Polsce. Padło stwierdzenie, że zakończenie tego konfliktu jest dziś bardzo potrzebne, zwłaszcza w kontekście wojny w Ukrainie i trudnej sytuacji międzynarodowej.
Polityk związany z obozem Prawo i Sprawiedliwość przypomniał, że po wygranych przez PiS wyborach w 2015 roku ogłoszono „zagrożenie demokracji” i powstał Komitet Obrony Demokracji. Jego zdaniem już wtedy druga strona sporu nie chciała zaakceptować wyniku wyborów.
Podkreślił, że zakończenie konfliktu nie jest możliwe jednostronnie – do porozumienia potrzebne są obie strony.
Komentarze 8