Blisko 300 osób wzięło udział w IV marszu papieskim, który tradycyjnie wyruszył z parafii św. Jana Pawła II w Piotrkowie Trybunalskim. Uczestnicy przeszli ulicami miasta, by uczcić rocznicę śmierci papieża Polaka.
Wydarzenie rozpoczęło się od mszy świętej w parafii św. Jana Pawła II. Po jej zakończeniu uczestnicy wyruszyli w marszu ulicami Polną, Kościelną, a następnie Słowackiego, kierując się w stronę pomnika Jana Pawła II.
W tym roku wydarzenie odbyło się w rocznicę pogrzebu Jana Pawła II. Organizatorzy zdecydowali się na taki termin, ponieważ rocznica jego śmierci przypadła w Wielki Czwartek.
Na czele pochodu szła Sylwia Cygan, niosąc portret papieża. Jak podkreślała, pamięć o Janie Pawle II wciąż jest dla niej bardzo ważna.
– Trzeba pamiętać o naszym Janie Pawle II, naszym wielkim Polaku, duchownym przede wszystkim, który niósł miłość do drugiego człowieka i każdego kochał bez wyjątku. Ja osobiście jestem mu bardzo wdzięczna, bo był moim idolem i jest nadal – mówiła.
Wśród uczestników nie brakowało refleksji na temat znaczenia nauczania papieża we współczesnym świecie.
– Myślę, że przesłanie Jana Pawła II to przede wszystkim pokój, miłość, nadzieja i dobroć. Te słowa, które padły kilkadziesiąt lat temu, są aktualne do dziś. Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się na świecie – mówił jeden z uczestników marszu.
Z kolei jedna z uczestniczek zwracała uwagę, że choć frekwencja była nieco niższa niż rok temu, to sama pamięć o papieżu pozostaje żywa.
– Może ludzi jest mniej, ale trzeba się cieszyć z tego, co jest. Najważniejsze, że ta pamięć nie zginie. Jan Paweł II to pokój, miłość i dobroć – i to przesłanie wciąż jest aktualne – podkreślała.
Marsz miał także wymiar charytatywny. Podczas wydarzenia zbierano środki na leczenie chorego chłopca.
– Zbieramy pieniążki dla Kacpra, który potrzebuje ich na lekarstwa i zabiegi. Myślę, że wyzdrowieje – mówił kilkuletni wolontariusz - Kamil, zaangażowany w akcję.
Organizatorem wydarzenia była parafia św. Jana Pawła II. Proboszcz podkreślał, że marsz to nie tylko forma upamiętnienia papieża, ale także próba wcielania jego nauczania w życie.
– To nie jest tylko pamięć, ale przypomnienie dorobku, który zostawił Jan Paweł II. Tego nie można zamknąć w muzeum – to ma być żywe. Staramy się, by było żywe także poprzez pomoc innym. W tym roku pomagamy Kacprowi. Papież mówił, by nie stawiać mu pomników, ale tworzyć żywe pomniki – poprzez dobro, zaangażowanie i pomoc drugiemu człowiekowi – mówił ks. Jacek Tyluś, proboszcz parafii.
W marszu wzięło udział blisko 300 osób. Byli wśród nich mieszkańcy Piotrkowa Trybunalskiego, całe rodziny, a także przedstawiciele lokalnych środowisk i wspólnot. Uczestnicy nieśli flagi, znicze oraz portrety papieża.
Finał wydarzenia miał miejsce przy pomniku Jana Pawła II. O godzinie 21:37, symbolicznej godzinie śmierci papieża, zgromadzeni wspólnie odśpiewali „Barkę” – ulubioną pieśń Karola Wojtyły.
Komentarze 3