Dziewczynka znajdowała się na środku zamarzniętego zbiornika w Bełchatowie. Powrót na brzeg na własną rękę był zbyt ryzykowny, dlatego strażnicy miejscy, którzy przybyli na miejsce, zdecydowali o wezwaniu jednostki Państwowej Straży Pożarnej, dysponującej odpowiednim sprzętem. Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie.
Do czasu przybycia strażaków, funkcjonariusze Straży Miejskiej utrzymywali stały kontakt werbalny z dziewczynką. - Przekazywali jej uspokajające instrukcje i monitorowali sytuację, aby zapobiec podejmowaniu przez nią niebezpiecznych ruchów. Dzięki szybkiej i skoordynowanej akcji, dziewczynka została bezpiecznie sprowadzona na brzeg – informuje bełchatowska Straż Miejska.
Na miejsce przyjechała mama dziewczynki, której przekazano dziecko pod opiekę. - Strażnicy przeprowadzili również rozmowę z kobietą, zwracając uwagę na konieczność omówienia z córką zasad bezpiecznego zachowania poza domem, w szczególności w rejonie zbiorników wodnych – czytamy na profilu FB bełchatowskiej SM.
Komentarze 9