W III Liceum Ogólnokształcącym, podobnie jak we wszystkich liceach w całej Polsce maturzyści punktualnie o godzinie 9.00 rozpoczęli zmagania z matematyką. Sprawdziliśmy, w jakich nastrojach przystąpili do egzaminu.
Wśród zdających nie brakowało pewności siebie. Większość maturzystów otwarcie przyznawała, że w matematyce czują się najlepiej.
No wydaje mi się, że tak. Niczego się nie boję - mówił Adam. - Osiemdziesiąt miałem na próbnej, więc jestem spokojny.
Choć niektórzy podchodzą do egzaminu z pewnością siebie, inni zwracają uwagę na jego nieprzewidywalność. Między absolwentami, którzy byli pozytywnie nastawieni na matematyczne zmagania nie zabrakło również głosów niepewności - mimo dokładnego przygotowania.
Nie stresuję się. Dobrze mi wczoraj poszło, jakoś tak napisałam, więc zobaczymy w lipcu - przyznaje Martyna. - Najbardziej obawiam się, że będą jakieś takie ciężkie liczby do obliczania i takie zadania, że ciężko będzie wpaść na rozwiązanie, że nie będą takie proste, klarowne pytania.
Nie brakuje jednak głosów, że kluczowe w trakcie egzaminu jest opanowanie emocji. Zdaniem maturzystów grunt to spokój.
Nie wolno się stresować, no bo to jest najważniejsze. Bo jak się będą stresować, no to nic więcej się nie napisze - dodaje maturzystka, pytana o radę dla innych.
Egzamin z matematyki od lat uchodzi za jeden z najtrudniejszych obowiązkowych sprawdzianów – w ubiegłym roku nie zdało go około 15 proc. maturzystów. Trwa 180 minut na poziomie podstawowym i 180 minut na poziomie rozszerzonym. Łącznie maturę zdaje co roku około 80 proc. absolwentów, a wyniki tegorocznych egzaminów tradycyjnie poznamy w lipcu.
Komentarze 7