Urodziny jednego z wychowanków Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Piotrkowie Trybunalskim miały być okazją do wspólnego świętowania. Podczas uroczystości pracownicy placówki podali dzieciom bezalkoholowy napój przypominający szampana. Zdjęcia z wydarzenia trafiły do internetu, jednak po pewnym czasie zostały usunięte.
Sam napój nie zawierał alkoholu, dlatego sprawa nie dotyczy naruszenia przepisów regulujących jego podawanie dzieciom. Pojawia się jednak inne pytanie: czy w placówce oświatowo-wychowawczej właściwe jest organizowanie świętowania w sposób naśladujący alkoholowy toast?
Na zdjęciach, które pojawiły się w mediach społecznościowych, było widać butelkę bezalkoholowego napoju oraz dzieci, którym był on rozlewany do kubków. Materiały zostały później usunięte.
Nie chodzi o alkohol, ale o rytuał
Mirosław Świech, wieloletni terapeuta uzależnień, zwraca uwagę, że problemem nie jest zawartość butelki, lecz znaczenie takiego sposobu świętowania.
Oczywiście jest to budowanie rytuału, jest to takie przyzwyczajenie, powiązanie tego świętowania z piciem. Prawnie napój jest bezalkoholowy, nie ma alkoholu, ale etycznie jak najbardziej można powiedzieć, że lepiej, żeby tego typu rzeczy nie było. Nie każda impreza musi mieć toast.
W jego ocenie znaczenie ma nie tylko sam napój, ale również charakterystyczna butelka, sposób jego otwierania i cały rytuał związany ze świętowaniem.
Nie powinno to jednak prowadzić do stygmatyzowania wychowanków ośrodka. Zdaniem terapeuty nie ma znaczenia, czy chodzi o dzieci uczące się w specjalnym ośrodku, czy w innej szkole. Istotna jest przede wszystkim rola dorosłych i odpowiedzialność za wzorce, jakie przekazują dzieciom.
Placówka ma szczególną odpowiedzialność
W przypadku szkoły czy ośrodka wychowawczego znaczenie ma również to, kto organizuje wydarzenie. Od pedagogów i wychowawców można oczekiwać szczególnej ostrożności przy wyborze form świętowania, zwłaszcza gdy zdjęcia z takich wydarzeń trafiają następnie do mediów społecznościowych.
Do sprawy odniosło się piotrkowskie miasto. Jak przekazała Monika Pawłowska-Uszakow z magistratu, w związku z sytuacją przeprowadzono rozmowy z pracownikami Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego.
Zwrócono podczas nich uwagę na konieczność zachowania rozwagi przy organizowaniu tego rodzaju wydarzeń oraz publikowaniu materiałów w mediach społecznościowych. Pracownicy zostali również uczuleni, aby w przyszłości unikać sytuacji, które mogłyby być odbierane jako naśladowanie zachowań nieodpowiednich.
Miasto zapewnia, że sytuacja została potraktowana z należytą uwagą.
Gdzie przebiega granica?
Nie chodzi więc o to, by z bezalkoholowego napoju robić alkohol. Tego w tej sytuacji nie było. Pytanie jest inne: czy placówka wychowawcza powinna podczas uroczystości odtwarzać rytuał charakterystyczny dla picia alkoholu, skoro można świętować w zupełnie inny sposób?
To właśnie tutaj przebiega granica między tym, co jest prawnie dozwolone, a tym, co może budzić wątpliwości wychowawcze.
Jak podsumowuje Mirosław Świech:
Nie wypada, a nie że nie wolno.
I być może właśnie ta różnica najlepiej opisuje całą sytuację.
Komentarze 0