Dziś trudno w to uwierzyć, ale pod koniec lat 90. Ich Troje było zespołem, którego wiele ogólnopolskich stacji radiowych zwyczajnie nie chciało grać. Choć kasety i płyty rozchodziły się bardzo dobrze, grupa Michała Wiśniewskiego długo próbowała przebić się do głównego nurtu polskich mediów. Inaczej było jednak w Piotrkowie Trybunalskim.