TERAZ 2°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Dobra
reklama Skup złomu - konrad

Sąd Okręgowy utrzymał umorzenie w sprawie o zniesławienie. Spór wiceprezydenta z aktywistą trwa dalej w sądzie cywilnym

K.Chojnacka
Karina Chojnacka śr., 25 lutego 2026 11:35

W Piotrkowie  przed Sądem Okręgowym w środę 25 lutego odbyło się posiedzenie dotyczące zażalenia na postanowienie sądu pierwszej instancji w sprawie z prywatnego aktu oskarżenia wiceprezydenta miasta Piotra Kulbata przeciwko Adamowi Szacińskiemu. Sprawa dotyczyła zarzutów z art. 212 § 2 oraz art. 216 § 2 Kodeksu karnego, czyli zniesławienia i znieważenia.

Sprawa z prywatnego aktu oskarżenia

Postępowanie zostało zainicjowane przez wiceprezydenta, który zarzucił oskarżonemu, że podczas sesji Rady Miasta miał go publicznie pomówić m.in. o to, że „ma krew na rękach”, a także sugerować zdradę mieszkańców i działania na ich szkodę.

Według aktu oskarżenia słowa te padły w kontekście debaty dotyczącej rzekomych planów utworzenia w mieście Centrum Integracji Cudzoziemców. Wiceprezydent podkreślał przed sądem, że takie plany nigdy nie były realizowane ani nawet formalnie procedowane.

Nie było do nas złożonych żadnych dokumentów, żadnych próśb, nie było żadnych rozmów, żadnych działań ze strony administracji rządowej i wojewódzkiej. To było ewidentną nieprawdą. Wysoki Sądzie, nie mam krwi na rękach. Nie pluję na polską flagę ani na polski mundur. Patriotyzm to jest praca na rzecz miasta i mieszkańców, a nie dzielenie wspólnoty. – mówił w sądzie Piotr Kulbat, wiceprezydent Piotrkowa. 

Sąd Rejonowy: znikoma społeczna szkodliwość czynu

Wcześniej Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim, po wstępnej kontroli aktu oskarżenia, uznał, że czyn zarzucany oskarżonemu cechuje się znikomą społeczną szkodliwością i umorzył postępowanie jeszcze przed przeprowadzeniem rozprawy.

Pełnomocnik oskarżyciela prywatnego złożył zażalenie, zarzucając sądowi przedwczesność decyzji. Argumentował, że ocena społecznej szkodliwości powinna nastąpić dopiero po przeprowadzeniu postępowania dowodowego.

To może być efektem merytorycznej oceny dowodów. Najpierw należało przeprowadzić rozprawę, ocenić dowody, a dopiero potem rozważać umorzenie – wskazywał pełnomocnik.

Podnosił także, że wypowiedzi publiczne mają większą siłę oddziaływania niż prywatne, a więc ich ciężar gatunkowy jest poważniejszy.

Obrona: „To element debaty politycznej”

Obrońca Adama Szacińskiego wnosił o oddalenie zażalenia i utrzymanie w mocy decyzji sądu rejonowego. Podkreślał, że słowa o „krwi na rękach” miały charakter metaforyczny i odnosiły się do „władzy” w ujęciu ogólnym, a nie personalnie do wiceprezydenta.

To są sformułowania metaforyczne wykorzystywane w debacie politycznej. Nie były adresowane bezpośrednio do oskarżyciela prywatnego – argumentował mecenas Michał Król.

Obrona powoływała się również na orzecznictwo Europejski Trybunał Praw Człowieka, wskazując na tzw. zasadę „grubszej skóry”, którą powinni wykazywać politycy uczestniczący w debacie publicznej.

Polityk świadomie wystawia się na ostrą reakcję opinii publicznej. Prawo karne jest ultima ratio – nie powinno być nadużywane w sporach politycznych – podkreślał obrońca.

Sąd Okręgowy: utrzymanie umorzenia

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie o umorzeniu postępowania. W ustnym uzasadnieniu wskazano, że:

Słowa: ‘władza ma krew na rękach’, ‘ta władza zdradziła mieszkańców’ padły w gorącej debacie o charakterze politycznym. To sformułowania metaforyczne wykorzystywane w debacie politycznej.

Sąd podkreślił, że oskarżyciel prywatny jest politykiem samorządowym, pełniącym funkcję publiczną z własnej woli, a więc znajduje do niego zastosowanie zasada szerszych granic dopuszczalnej krytyki.

W konsekwencji zażalenie uznano za niezasadne. Dodatkowo zasądzono od oskarżyciela prywatnego na rzecz oskarżonego 840 zł tytułem zwrotu kosztów obrony w drugiej instancji.

Postanowienie w zakresie umorzenia jest prawomocne.

Komentarze po ogłoszeniu postanowienia

Po wyjściu z sali sądowej głos zabrał  pełnomocnik wiceprezydenta Piotra Kulbata.

Dziesięć lat temu  takie sformułowania i wypowiedzi by uchodziły za w pełni zniesławiające, obecnie są uważane za normę. Dla mnie to nie jest normalne- stwierdził  Jarosław Stasiak. 

Mecenas Michał Król nie krył satysfakcji. 

Postanowienie o umorzeniu postępowania jeszcze przed rozprawą jest satysfakcjonujące, bo powoduje potwierdzenie przez sąd braku odpowiedzialności karnej mojego mandanta. Z radością przyjmujemy, że sąd okręgowy podzielił rozstrzygnięcie sądu rejonowego. Prawo karne jest ultima ratio. Nie każde naruszenie norm społecznych jest naruszeniem prawa karnego. Od sporów politycznych są przede wszystkim normy debaty publicznej, presja społeczna, ewentualnie prawo cywilne. Nie nadużywajmy prawa karnego.

Odniósł się także do równoległego pozwu cywilnego, w którym wiceprezydent domaga się 100 tys. zł na cel społeczny oraz przeprosin.

Wyrok skazujący byłby prejudykatem dla sądu cywilnego. Natomiast postanowienie o umorzeniu nie rodzi takich skutków prawnych. Inny jest zakres ochrony prawa karnego, a inny przepisów art. 23–24 Kodeksu cywilnego– wyjaśnił.

Dodał również, że jego zdaniem roszczenie w tej wysokości jest „całkowicie nieuzasadnione”.

Spór między stronami przenosi się więc teraz na grunt postępowania cywilnego, gdzie sąd oceni, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych i czy zasadnym jest żądanie zapłaty 100 tys. zł na cele społeczne oraz przeprosin.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 6

    reklama

    Dla Ciebie

    2°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio