Motocykle, worki na śmieci i wspólna troska o środowisko – tak wyglądało pierwsze „motosprzątanie”, które 8 maja odbyło się przy ulicy Wolborskiej w Piotrkowie Trybunalskim. Motocykliści, leśnicy i mieszkańcy połączyli siły, by posprzątać okoliczny las i zwrócić uwagę na problem zaśmiecania terenów zielonych. Nie zabrakło przejażdżek motocyklami, wspólnego ogniska, konkursów oraz mnóstwa dobrej zabawy dla dzieci i dorosłych.
Jak informowali organizatorzy, była to pierwsza taka inicjatywa w regionie. Akcja odbyła się w okolicach dawnej restauracji Leśna przy ul. Wolborskiej. Organizatorzy podkreślali, że celem wydarzenia było nie tylko uporządkowanie terenów leśnych, ale również promocja bezpiecznej jazdy i przełamywanie stereotypów dotyczących motocyklistów.
Chcemy zachęcić mieszkańców do podziwiania motocykli, do sprzątania, przebywania z nami – mówiła podczas wydarzenia Magdalena Krasoń ze Szwadronu Motocyklowego.
Dodała również, że pomysł narodził się spontanicznie:
– Szukaliśmy chyba okazji, żeby coś wspólnie razem zrobić, promować motocykle i bezpieczną jazdę. Pokazać też, że nie jesteśmy tacy straszni i niebezpieczni na drogach, tylko właśnie przyjaźni wszystkim i wszystkiemu.
W organizację zaangażowali się także leśnicy z Nadleśnictwa Piotrków. Strażnik leśny Rafał Taranowski podkreślał, że podobne inicjatywy mają ogromne znaczenie edukacyjne, szczególnie dla najmłodszych uczestników.
Uważam, że takie działania zostają w dzieciakach na długo. Będą wiedziały, że wyrzucony ogryzek czy skórka banana rozkładają się miesiącami, a plastikowa foliówka praktycznie nigdy – mówił podczas rozmowy.
Leśnik zwracał uwagę również na problem odpadów pozostawianych w lasach.
Najpopularniejszym zwierzęciem w polskich lasach jest małpka – mówił humorystycznie, odnosząc się do małych butelek po alkoholu znajdowanych podczas sprzątania.
Jak podkreślał Rafał Taranowski, mimo rosnącej świadomości ekologicznej społeczeństwa, problem zaśmiecania lasów nadal pozostaje bardzo duży.
– Kary są nieadekwatne do tego, co ludzie robią. Samo pouczanie często nie skutkuje – zaznaczał strażnik leśny.
Podczas wydarzenia uczestnicy wspólnie sprzątali tereny leśne, a później przy ognisku wspólnie spędzili czas. Na miejscu nie zabrakło kawy, herbaty, wypieków, ale też konkursów z nagrodami za najfajniejszy lub najdziwniejszy znaleziony śmieć, rozmów o ekologii, bezpieczeństwie oraz integracji lokalnej społeczności.
Organizatorzy zapowiadają, że chcą, aby motosprzątanie stało się cykliczną akcją odbywającą się w kolejnych latach.
Komentarze 0