TERAZ 21°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Dobra
reklama SAN - Rekrutacja

Mieszkańcy Piotrkowa świętowali Noc Kupały 2026 nad Jeziorem Bugaj. W programie znalazły się warsztaty plecenia wianków, koncerty, słowiańska potańcówka oraz tradycyjne puszczanie wianków na wodę

I.Stachaczyk
Iwo Stachaczyk sob., 20 czerwca 2026 23:29

Plecenie wianków, koncerty, słowiańska potańcówka i tradycyjne puszczanie wianków na wodę – tak wyglądała Noc Kupały nad Jeziorem Bugaj w Piotrkowie Trybunalskim. Wydarzenie przygotowane przez Miejski Ośrodek Kultury przyciągnęło wielu mieszkańców, którzy wspólnie przywitali lato i przypomnieli sobie dawne świętojańskie zwyczaje.

Najdłuższy dzień i najkrótsza noc w roku mieszkańcy Piotrkowa spędzili nad Jeziorem Bugaj. Na uczestników czekały koncerty, warsztaty, konkurs na najpiękniejszy wianek, animacje oraz tradycyjne świętojańskie zwyczaje związane z Nocą Kupały.

– Co roku w określonym momencie czerwca wypada Noc Kupały, Noc Świętojańska, Sobótka. Nie można było tego nie zrobić – mówiła Agnieszka Wojtaś, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Piotrkowie Trybunalskim.

W programie znalazły się m.in. występ Zespołu Ludowego Ziemi Piotrkowskiej „Piotrkowianie”, warsztaty przygotowywania ziołowych woreczków, plecenie wianków oraz animacje przygotowane przez lokalne instytucje kultury. Wieczorem wystąpił także zespół Wianek, a później rozpoczęła się słowiańska potańcówka pod gołym niebem.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty plecenia wianków prowadzone przez pracownię florystyczną. Uczestnicy mogli przygotować własne kompozycje z kwiatów i ziół, które później miały trafić na wodę podczas finału wydarzenia. Niektórzy robili to po raz pierwszy,.

– Mnie najbardziej urzeka powrót do starych tradycji, do tego jak kiedyś było. To utrzymywanie naszej kultury i tradycji – mówiła jedna z uczestniczek.

Podczas wydarzenia rozstrzygnięto również konkurs na najpiękniejszy wianek. Drugie miejsce zajęła Ewa Wolniak, która przygotowała swoją pracę wspólnie z synami.

– To była praca zespołowa, więc widać, że warto pracować w zespole. To też fajny sposób na kultywowanie naszych tradycji – podkreślała.

O wykonywaniu wianków opowiadała także florystka Ewelina Gwadera. Jak przypominała, dawniej oprócz kwiatów wplatano w nie również różnego rodzaju zioła, a same wianki były nieodłącznym elementem świętojańskich obchodów.

– Głównie zioła były wkładane do takich wianków. Mogły to być między innymi lawenda, rozmaryn czy rośliny znalezione w przydomowych ogródkach – tłumaczyła.

Wieczorem na tafli Bugaju zgodnie z tradycją pojawiły się dziesiątki kolorowych wianków.

– To pilnowanie, żeby te tradycje nie zanikły. Jest bardzo ważne dla historii Nocy Kupały i historii Słowian – mówiła jedna z uczestniczek.

Nie zabrakło także odrobiny świętojańskiej magii. Zapytana o to, czego życzyłaby sobie przy puszczaniu wianka na wodę, jedna z młodych uczestniczek odpowiedziała krótko: – Na miłość.

Organizatorzy liczą, że Noc Kupały nad Bugajem na stałe wpisze się do kalendarza miejskich wydarzeń.

– Miejmy nadzieję, że tak. Oby Noc Kupały zawsze sprzyjała nam tak, jak dzisiaj – podsumowała Agnieszka Wojtaś.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 1

    reklama

    Dla Ciebie

    21°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio