Walentynki to taki moment w roku, kiedy można na chwilę odpuścić codzienny pośpiech i skupić się na tym, co naprawdę ważne – na byciu razem. To dobry pretekst, żeby okazać sobie trochę więcej czułości, zaplanować wspólną kolację albo po prostu spędzić wieczór blisko siebie. W Piotrkowie widać już walentynkowy klimat. Sprawdziliśmy jak przedsiębiorcy z Piotrkowa przygotowują się na dzień zakochanych.
Jak Walentynki wyglądają z perspektywy kwiaciarni? Odwiedziliśmy kwiaciarnie Czarna Owca w Piotrkowie Trybunalskim i porozmawialiśmy z jej właścicielem Igorem Majkowskim.
– Walentynki to absolutny szczyt sezonu. W kilka dni robimy tak naprawdę sprzedaż z kilku tygodni– mówi wprost – Od lat jednym z najpiękniejszych symboli tego święta są kwiaty. Róże, peonie, goździki, tulipany w odcieniach czerwieni, różu i delikatnych pasteli. Eleganckie bukiety, nowoczesne boxy kwiatowe, autorskie kompozycje tworzone z dbałością o każdy detal. Wręczane osobiście lub dostarczane pod drzwi z romantycznym liścikiem, potrafią wyrazić więcej niż najstaranniej dobrane słowa
Telefony dzwonią bez przerwy, lista zamówień szybko się wydłuża, a pracownia florystyczna tętni życiem od wczesnych godzin porannych do późnego wieczora.
Choć gusta klientów są różne, jedno pozostaje niezmienne – królową Walentynek wciąż jest czerwona róża. To klasyk, po który sięga wiele osób, niezależnie od wieku. Jednocześnie widać wyraźną zmianę pokoleniową. Coraz częściej wybierane są pastelowe, mieszane bukiety – lżejsze i bardziej nowoczesne w formie.
– Najczęściej wybierane są róże, ale bardzo popularne są też tulipany bądź mieszane bukiety w czerwieniach i pastelach – dodaje Igor Majkowski
Walentynki to także święto miłości na odległość. Kwiaciarnia realizuje wiele zamówień od osób mieszkających i pracujących za granicą, które chcą w ten sposób zaskoczyć żonę czy partnerkę.
– Mamy mnóstwo klientów, którzy pracują i mieszkają za granicą i wysyłają kwiaty dla swojej żony – opowiada właściciel. Do bukietów często dołączane są osobiste bileciki – czasem wzruszające, czasem z przymrużeniem oka. Zdarzają się też bardzo oryginalne pomysły na kompozycje, choć – nie wszystkie da się zrealizować – przyznaje florysta
Za romantyczną atmosferą stoi jednak ogrom pracy i logistyki. Przygotowania do 14 lutego trwają tygodniami. Trzeba zadbać o odpowiednie dostawy, zorganizować zespół i zaplanować każdy detal. Skala zamówień robi wrażenie – w tym roku kwiaciarnia Czarna Owca sprowadziła aż 7200 czerwonych róż oraz kilka tysięcy innych kwiatów.
Właściciel podkreśla również, że w przypadku Walentynek czas ma ogromne znaczenie. Im bliżej 14 lutego, tym trudniej o realizację zamówienia na konkretną godzinę. Dlatego warto pomyśleć o bukiecie wcześniej – zwłaszcza jeśli zależy nam na indywidualnej kompozycji.
A jeśli ktoś wciąż zastanawia się, co wybrać? Najbezpieczniejszą propozycją pozostaje klasyczny bukiet z czerwonych róż z dodatkiem eukaliptusa lub starannie skomponowany walentynkowy miks w odcieniach czerwieni. Bo choć trendy się zmieniają, jedno pozostaje niezmienne – w Walentynki kwiaty nadal mówią najpiękniej.
Walentynki to jednak nie tylko kwiaty i upominki. To także wyjątkowy klimat, który czuć w powietrzu. Wiele restauracji, kawiarni i hoteli specjalnie na tę okazję przygotowuje romantyczne dekoracje – czerwone serca w witrynach, świece na stołach, subtelne oświetlenie i kwiatowe aranżacje. Wszystko po to, by podkreślić charakter tego dnia i stworzyć przestrzeń sprzyjającą bliskości.
Miasto na chwilę zmienia swoje oblicze – staje się bardziej nastrojowe, cieplejsze, jakby stworzone do wyznań miłości.
Komentarze 4