To była podwójna uroczystość. 25-lecie świętował piotrkowski zespól taneczny Bik Kayk prowadzony od zawsze przez instruktora i choreografa Tomasza Balcerka. A wszystko podczas X jubileuszowych Impresji Tanecznych.
Autor: Fot. A. Wiktorowicz
Wykryto bloker reklam!
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
Jubilatom gratulował m.in. prezydent Piotrkowa Krzysztof Chojniak, w imieniu wszystkich dziękując za wieloletnią obecność na scenie.
A dla Tomasza Balcerka był to dzień spełnionych marzeń. Nie dość, że jego zespół brawurowo odtańczył spektakl „Panie, pozwól mi spróbować jeszcze raz” do muzyki zespołu Dżem, to jeszcze zrobił to w obecności syna Ryszarda Riedla – Sebastiana, który z zespołem Cree zagrał koncert dla jubilatów i zgromadzonej publiczności.
a gdzie zdjęcia z występu "Planeta małp"? Przecież to ważny wstęp. Chyba nie chce się fotoreporterom poczekać
~wit (gość)
28.04.2014 11:43
Uważam, ze najbardziej zawiniły warunki akustyczne sali sp12 (może warto byłoby zastosować Line Array ?), ale i tak nie zmienię zdania co do czystości i klarowności dźwięku. Nie mam zamiaru nikomu czegoś wmawiać. Byłem i słyszałem. Większość powie, że było ok. Cóż... są ludzie mający dobry słuch i ... trochę gorszy.
~koles (gość)
28.04.2014 09:18
Zespół CREE przyjechał z własną obsługą techniczną. Koncert nagłaśniał ich akustyk !
~~ (gość)
28.04.2014 08:08
"wit" napisał:
fachofcu audiowizualny, chyba nie byles na koncercie DZEMu w relaxie na 12 to bylo czysto i bez przeglosu.
~wit (gość)
27.04.2014 20:35
Nie wiem, kto był odpowiedzialny za nagłośnienie, ale podczas koncertu Cree panował łagodnie mówiąc jeden wielki chaos. Myślę, że zespół nie zdawał sobie sprawy, że publiczność nie słyszy nic oprócz dudniącego basu i gitary, która zdominowała pozostałe instrumenty. Zastanawiam się również czemu nikt nie wpadł na pomysł, aby trochę odseparować perkusję za pomocą paneli akustycznych z plexi. W przypadku takich warunków akustycznych jest to bardzo mile widziane. W MOK-u brakuje prawdziwych akustyków, bo mam wrażenie, że są tam ludzie obsługujący jedynie urządzenia audio-wizualne.
Komentarze 8
28.04.2014 12:58
a gdzie zdjęcia z występu "Planeta małp"? Przecież to ważny wstęp. Chyba nie chce się fotoreporterom poczekać
28.04.2014 11:43
Uważam, ze najbardziej zawiniły warunki akustyczne sali sp12 (może warto byłoby zastosować Line Array ?), ale i tak nie zmienię zdania co do czystości i klarowności dźwięku. Nie mam zamiaru nikomu czegoś wmawiać. Byłem i słyszałem. Większość powie, że było ok. Cóż... są ludzie mający dobry słuch i ... trochę gorszy.
28.04.2014 09:18
Zespół CREE przyjechał z własną obsługą techniczną. Koncert nagłaśniał ich akustyk !
28.04.2014 08:08
27.04.2014 20:35
Nie wiem, kto był odpowiedzialny za nagłośnienie, ale podczas koncertu Cree panował łagodnie mówiąc jeden wielki chaos. Myślę, że zespół nie zdawał sobie sprawy, że publiczność nie słyszy nic oprócz dudniącego basu i gitary, która zdominowała pozostałe instrumenty. Zastanawiam się również czemu nikt nie wpadł na pomysł, aby trochę odseparować perkusję za pomocą paneli akustycznych z plexi. W przypadku takich warunków akustycznych jest to bardzo mile widziane. W MOK-u brakuje prawdziwych akustyków, bo mam wrażenie, że są tam ludzie obsługujący jedynie urządzenia audio-wizualne.