W piątek premier Donald Tusk miał ogłosić, że ozusowane zostaną tzw. umowy śmieciowe, a więc m.in. umowy o dzieło. Tak się jednak nie stało. Jak wpłynęłoby to na stopę bezrobocia, która i tak w ostatnim czasie rośnie? O komentarz w tej sprawie Strefa FM poprosiła Henrykę Gawrońską, dyrektora PUP w Piotrkowie.
Wykryto bloker reklam!
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
- Chciałabym sobie życzyć, żeby stopa bezrobocia nam się obniżyła, ale podejrzewam, że tak nie będzie. Przede wszystkim wzrosną koszty pracodawcy. Młody człowiek skorzysta albo po części, albo wcale - wszystko zależy od rodzaju umowy. Myślę, że zniknie część umów śmieciowych oraz szanse pracy, chociaż opodatkowane i ozusowane stanowić będą w przyszłości okres zaliczany do uprawnień emerytalnych. Ogólnie mówiąc, nie jestem zwolenniczką tych umów - komentuje Henryka Gawrońska.
Komentarze 19