- Troszkę ten rynek się ustabilizował. Nie mówię, że dynamicznie się rozwija, bo wszyscy którzy tu mieszkają widzą, że rynek nie jest taki jakbyśmy oczekiwali, ale nie ma już zwolnień
pracowniczych, często rejestrują się albo ludzie młodzi, którzy rozpoczynają swoją karierę zawodową, albo są po umowie na czas określony. Często też zdarza się, że osoby rejestrując się u nas, przebywają tu krótko, bo odchodzą na świadczenie emerytalne. Są to więc w większości naturalne napływy - mówi Henryka Gawrońska, dyrektor PUP w Piotrkowie.
Na koniec października w Powiatowym Urzędzie Pracy w Piotrkowie zarejestrowanych było 7052 bezrobotnych.
Komentarze 21