Uczniowie uczyli się, jak prawidłowo udzielić pierwszej pomocy, potem wspólnie przez 30 minut wykonywali resuscytację krążeniowo-oddechową. - Cel akcji jest bardzo szczytny, bo uczymy się, jak komuś pomóc. Dwie ręce i możemy uratować czyjeś życie. Młodzież to taka grupa, która się nie boi się i w sytuacji kryzysowej może podejść do osoby, która potrzebuje pomocy. Myślę, że to, że młody człowiek pomaga, to taki bodziec dla innych, żeby też się w taką akcję włączyli -powiedziała Małgorzata Kociniak z z Punktu Informacji Europejskiej Europe Direct w Piotrkowie. - Pamiętajmy o tym, aby dbać o swoje serce. Powinniśmy prowadzić aktywny tryb życia i zdrowo się odżywiać.
W Piotrkowie ta akcja odbyła się już po raz szósty, z roku na rok zainteresowanie jest większe. - Przeprowadzanie resuscytacji krążeniowo-oddechowej nie jest takie proste, ważne jest to, by nie zrobić komuś krzywdy. Dodatkowo wymaga od nas dużo wysiłku. Ważne jest więc, aby organizować takie akcje, dzięki temu wiemy, jak prawidłowo to zrobić. Taka wiedza może nam się kiedyś bardzo przydać. Nawet za 10 lat możemy znaleźć się w sytuacji, kiedy trzeba będzie kogoś uratować - mówili Patrycja i Garyś ze Szkoły Podstawowej nr 8 w Piotrkowie.
W ubiegłym roku do akcji przyłączyło się 116 tysięcy osób z całej Polski.