Jako czterolatek napluł z okna na odznaczenia przechodzącego ulicą carskiego oficera. A potem błyskawicznie wpełzł pod łóżko, gdy oficer wpadł do mieszkania w poszukiwaniu „zbrodniarza”. Utworzył też pierwszą w Piotrkowie drużynę harcerską. Walczył podczas I wojny światowej w Legionach, potem w kampanii wrześniowej, wreszcie został dowódcą Związku Walki Zbrojnej, a później Armii Krajowej. Stefan Grot – Rowecki to urodzony w Piotrkowie bohater walki z niemieckim okupantem. Przypominamy jego sylwetkę w rocznicę powstania AK.
Urodził się 25 grudnia 1895 roku w Piotrkowie Trybunalskim. Jego rodzicami byli Jan i Zofia, z domu Chrzanowska. Pochodził z rodziny urzędniczej o szlacheckim rodowodzie. Przodkowie Stefana Roweckiego wielokrotnie mieli styczność z wojskiem, służąc w rozmaitych jednostkach. Co ciekawe, po pradziadzie odziedziczył drugie imię, Paweł. Z domu rodzinnego Stefan wyniósł miłość do ojczyzny, gorący patriotyzm, który kierował jego poczynaniami przez długie lata służby wojskowej. Szczególnie matka dbała o rozwój tego swoistego rodzaju miłości w domu państwa Roweckich. W 1906 r. rozpoczął naukę w polskim gimnazjum założonym przez inż. Narcyza Jacobsona w Piotrkowie. Okres ten był początkiem jego działalności niepodległościowej. – Dopiero co przebrzmiałe odgłosy walki bojowców Polskiej Partii Socjalistycznej, dopiero co słyszane wybuchy bomb i trzask strzałów rewolwerowych na ulicach Warszawy, Łodzi, Zagłębia Dąbrowskiego nie dawały nam spokoju. (…) Nienawiść do Moskali zaczęła być coraz silniejsza. (…) Około roku 1910 koledzy z klas starszych wciągnęli nas do kółek samokształceniowych i równocześnie zaczęliśmy korzystać z czytelni pod nazwą „Życie” czy „Postęp” będącej pod zakonspirowaną opieką PPS na terenie Piotrkowa – wspominał w swojej autobiografii.
Szesnastoletni Rowecki wiosną 1911 r. założył pierwszy w rodzinnym mieście i jeden z pierwszych na ziemiach polskich tajny zastęp skautowy. Wyciągał towarzyszy na dalekie wędrówki, zwłaszcza w deszcz i mróz, by przywykać do „trudów obozowych i życia w polu”. Choć każdy z nich śnił o walce z karabinem w ręku, musieli zadowolić się wyczynami „oddziału represyjnego”. Oblewali paskudztwami szkolne mundurki Polaków ‒ uczniów rosyjskiego gimnazjum, wybijali szyby w ich domach.
Jesienią 1912 r. przeprowadził się do Warszawy i rozpoczął naukę w Szkole Mechaniczno-Technicznej H. Wawelberga i S. Rotwanda na Wydziale Elektrycznym. Na początku 1913 r. został oficjalnie przyjęty do Polskich Drużyn Strzeleckich (PDS), w których przyjął pseudonim "Radecki". Ferie zimowe w 1914 r. spędził w galicyjskiej Rabce na kursie instruktorskim, z którego powrócił jako podoficer PDS. Następnie stanął na czele zastępu w warszawskiej kompanii PDS. Od lipca 1914 r. uczestniczył w kursie wojskowym wspomnianej organizacji w Nowym Sączu.
Podczas I wojny światowej walczył w szeregach Legionów Polskich, potem wstąpił do Polskiej Siły Zbrojnej. Rowecki dowodził także plutonem. 17 maja 1915 roku zostaje ranny. Po kilku miesiącach rekonwalescencji wraca na front. Niestety, niewyleczona rana wciąż dawała o sobie znać, co spowodowało kolejną hospitalizację Polaka. Jeszcze dwukrotnie Rowecki ucierpiał od kuli wroga. Jednak to pierwsze zranienie dawało mu się we znaki przez całe życie, a kula, która go trafiła, nigdy nie została wyjęta z ciała. W 1916 roku adiutant dowódcy I batalionu z 5 pułku piechoty. Kryzys przysięgowy spowodował, iż Rowecki, jak wielu polskich żołnierzy, został internowany i od 11 sierpnia 1917 roku przebywał w obozie w Beniaminowie. Wyszedł stamtąd w styczniu 1918 roku, decydując się na współpracę z Austriakami. Powodem była chęć dalszej walki o odbudowanie ojczyzny. Uważał bowiem, iż za drutami obozu na nic się Polsce nie przyda. 1 kwietnia 1918 roku Rowecki zostaje porucznikiem.
Po 1918 roku brał udział w walkach z Ukraińcami oraz w wojnie polsko - bolszewickiej w której wsławił się między innymi zręcznym wyjściem z sowieckiego okrążenia w rejonie Łucka.
– Po ustaniu działań wojennych oficer zajął się działalnością redakcyjną – mówi Tadeusz Kaliski, historyk badający dzieje Polskiego Państwa Podziemnego. Przez trzy lata Rowecki kierował wydziałem naukowym Wojskowego Instytutu Naukowo-Wydawniczego, był redaktorem naczelnym „Przeglądu Wojskowego” oraz zasiadał w komitetach redakcyjnych czasopism: „Bellony”, „Sapera i Inżyniera Wojskowego” oraz „Przeglądu Kawaleryjskiego”.
W kolejnych latach dowodził m.in. 55 Pułkiem Piechoty w Lesznie, Brygadą Korpusu Ochrony Pogranicza „Podole”, a w przededniu II wojny otrzymał misję formowania Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej. Jednostka pod jego dowództwem brała udział w kampanii wrześniowej, między innymi w bitwie pod Tomaszowem Lubelskim.
W 1932 roku płk Stefan Rowecki objął dowództwo 55. Pułku Piechoty, a 7 lat później w kampanii wrześniowej dowodził Warszawską Brygadą Motorowo-Pancerną. Do pracy konspiracyjnej zgłosił się już w październiku 1939 roku, od 30 czerwca 1940 roku pełnił funkcję komendanta głównego Związku Walki Zbrojnej (ZWZ). Z chwilą formalnego utworzenia Armii Krajowej został mianowany jej dowódcą.
Stojąc na czele ZWZ, a potem AK cierpliwie dążył do scalenia i poddania jednemu dowództwu wszystkich tajnych organizacji wojskowych w okupowanej Polsce. Nie było to łatwe w warunkach konspiracyjnych i atmosferze goryczy wywołanej klęską wrześniową. Gen. Grot-Rowecki był jednak bezwzględnym przeciwnikiem wszelkich "dzikich" akcji podejmowanych na własną rękę, ponieważ groziły one represjami na ślepo stosowanymi przez Niemców.
Z żelazną konsekwencją przestrzegał zasady celowości walki. Rozkazy strzelania do okupanta na większą skalę wydał dopiero jesienią 1942 roku w okresie bestialskiej operacji wysiedlania polskich wsi na Zamojszczyźnie.
– W latach działalności podziemnej obserwowałem, jak stale wzrastał autorytet Grota w środowiskach politycznych i jak w społeczeństwie rodził się spontanicznie jego mit. Był dowódcą, którego żołnierze nie mogli widzieć, a mimo to darzyli go pełnym zaufaniem i szczerym przywiązaniem – wspominał na antenie Radia Wolna Europa konspiracyjny działacz II wojny światowej Tadeusz Żenczykowski.
Gen. Grot-Rowecki dowodził całą Armią Krajową i koordynował cały ruch oporu społeczeństwa Polskiego przeciw okupantom do dnia 30 czerwca 1943 roku. Tego tragicznego dnia został aresztowany przez Gestapo na ulicy Spiskiej, gdzie znajdowała się jedna z jego tajnych prywatnych kwater.
Powodem była zdrada. Jednego z ludzi, którzy wydali generała w ręce hitlerowców, powieszono przed powstaniem warszawskim na mocy wyroku sądu Polski Podziemnej. Jednak Ludwik Kalkstein, agent Gestapo uniknął odpowiedzialności za wydanie Roweckiego. Schronił się w dzielnicy niemieckiej, a później trafił do SS. Po wojnie zmieniał nazwisko, pracował m.in. jako dziennikarz w „Kurierze Szczecińskim”. Został jednak rozpoznany i trafił do więzienia na 12 lat. Później prowadził fermę kurzą pod Piasecznem. Gdy został rozpoznany przez członka konspiracji uciekł pod Jarocin, tam z kolei prowadził fermę świń. Według niektórych historyków pracował dla SB. Ostatecznie wyjechał do Francji, a potem Niemiec, gdzie zmarł. Według niepotwierdzonej wersji, w latach 70. miał być prawdziwym autorem scenariusza serialu Czarne chmury, w którym przygody głównego bohatera nawiązują do losów autentycznej postaci pułkownika Krystiana Ludwika Kalksteina, żyjącego w XVII wieku.
Z różnych relacji wiadomo, że musiano zaniechać próby odbicia Grota-Roweckiego, którego natychmiast po aresztowaniu wywieziono samolotem do Berlina. Zawiodła podjęta przez Londyn próba wymiany generała za wysoko postawionego hitlerowca znajdującego się w niewoli alianckiej. Na niczym spełzły plany zorganizowania ucieczki z obozu w Sachsenhausen.
Nie znamy dokładnej daty ani okoliczności jego śmierci. Wszystko wskazuje na to, że został zamordowany w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen na osobisty rozkaz Heinricha Himmlera na początku sierpnia 1944 roku zaraz po wybuchu Powstania Warszawskiego.
Wykorzystano materiały z portali: dzieje.pl, polskazbrojna.pl, warhist.pl, przystanekhistoria.pl, polskieradio24.pl oraz z książki Stefan Rowecki. Wspomnienia i notatki autobiograficzne (1906-1939), Warszawa 1988.
Komentarze 0