- Każdego dnia (od poniedziałku do piątku) po zakończonych lekcjach w szkole, dzieci będą przez pracowników szkoły przyprowadzane do Miejskiego Ośrodka Kultury na trzy godziny. Potem, w zależności od tego czy dziecko ma spędzać czas na świetlicy czy nie, będzie odprowadzone do szkoły lub odbierane przez rodziców – wyjaśnia Michał Czarczyk, dyrektor SP 10. - Z deklaracji rodziców wiemy, że w zajęciach udział weźmie ponad 35 pierwszoklasistów. Ten rok to dopiero początek programu. Jeśli taki model się przyjmie, to będziemy go nie tylko kontynuować, ale także rozwijać.
- Systematyczna praca daje dużo większe szanse na sukces – mówi z kolei Elżbieta Łągwa-Szelągowska, dyrektor MOK. - Dzięki organizacji zajęć w naszym budynku dzieci będą miały dostęp do specjalnie wyposażonych sal do zajęć artystycznych, a to daje jeszcze większe możliwości rozwijania talentów. Dodatkowo raz na dwa miesiące - podczas specjalnych pokazów - dzieci będą prezentować nabyte umiejętności.
Komentarze 6
06.09.2020 17:55
Widzę, że pani Ela ma fit opaskę, więc mocno trzymam kciuki ...
05.09.2020 08:47
Tez mi news. Super extra miód malina a kto za to płaci?
04.09.2020 22:13
Oj. A czy pani ktora ma prywatną szkołę artystyczną nie pracuje w sp 10? Przypadek?
04.09.2020 14:50
Na mnie też w szkole mówili, że jestem niezły artysta. W teatrzyku więziennym to potwierdzili.
04.09.2020 14:41
Bardzo ciekawy pomysł. Życzę powodzenia i wytrwałości.