TERAZ 19°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama Wolmed 2025

Po 14 latach powiedział „dość”. Roman Pożarek żegna parkiet, ale Piotrków wciąż pozostaje mu bliski

F.ZielińskiM.Cecotka
Filip Zieliński, Marcin Cecotka wt., 11 sierpnia 2026 09:21

Czternaście sezonów w Piotrkowianinie, mecze z najlepszymi szczypiornistami świata, reprezentacyjny epizod i setki spotkań rozegranych mimo bólu. Roman Pożarek zakończył karierę piłkarza ręcznego. W audycji „O tym się mówi”, w rozmowie z redaktorem Marcinem Cecotką, opowiedział o pożegnaniu z parkietem, latach spędzonych w Piotrkowie i planach na przyszłość.

Po 14 latach powiedział dość. Roman Pożarek żegna parkiet ale Piotrków wciąż pozostaje mu bliski

Decyzja dojrzewała długo. Roman Pożarek przyznał, że zakończenie kariery zapowiadał już wcześniej, ale ostatecznie postanowił odejść na własnych zasadach. Ostatnim akcentem był zakończony sukcesem bój Piotrkowianina o pozostanie w Superlidze.

Nigdy nie byłem talentem, nigdy nie byłem najlepszym, ale pożegnano mnie jak mistrza świata – mówił, dziękując kibicom i władzom klubu za wyjątkowe pożegnanie.

Do Piotrkowa trafił z Czech z planem, by zostać zaledwie dwa lata. Został... czternaście. Wcześniej odnosił duże sukcesy w ojczyźnie – wielokrotnie zdobywał mistrzostwo Czech i występował w Lidze Mistrzów. Dzięki sportowej karierze miał też okazję mierzyć się z legendami światowej piłki ręcznej, takimi jak Nikola Karabatić, Mikkel Hansen czy Thierry Omeyer.

Dziś organizm powiedział jednak „stop”.

Kolana, barki, łokcie, plecy. (...) Ciało prosiło o to, żebym skończył – przyznał były zawodnik Piotrkowianina, który przez ostatnie lata łączył profesjonalny sport z pracą trenera personalnego.

Roman Pożarek z optymizmem patrzy na przyszłość piotrkowskiej drużyny. Jego zdaniem skład został solidnie wzmocniony, a ogromną wartością klubu jest szkolenie młodzieży.

Ta praca z młodzieżą tutaj owocuje – podkreślił. – Życzę Piotrkowianinowi, żeby się utrzymał w Superlidze, żeby ci chłopcy mieli cały czas motywację i chęć tutaj wrócić i żeby można było jeszcze więcej stawiać na wychowanków.

Piotrków stał się dla Czecha czymś znacznie więcej niż miejscem pracy. Tutaj spędził dużą część sportowego życia i tutaj poznał swoją przyszłą żonę – również Czeszkę i piłkarkę ręczną. Para rozważa jednak przeprowadzkę do Czech.

Sam Roman Pożarek ma już pomysł na kolejny rozdział.

Jest takim moim marzeniem, żeby zostać strażakiem, więc będę działał w tym kierunku – zdradził.

Na razie pozostaje w Piotrkowie i pracuje jako trener personalny. A miasto, którego przed podpisaniem kontraktu musiał szukać na mapie, po czternastu latach opuszcza już jako człowiek doskonale znany miejscowym kibicom.

I chyba właśnie to najlepiej podsumowuje jego piotrkowską historię: miał przyjechać na dwa lata. Został na czternaście.

Posłuchaj całej audycji O tym się mówi

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 2

    reklama

    Dla Ciebie

    19°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio