Po zmianach i zapewnieniach o lepszej jakości przejazdów dla pasażerów okazuje się, że raczej zmieniło się, ale na gorsze – pisze do redakcji portalu ePiotrkow.pl pani Kalina.
Autor: fot. autor listu
Wykryto bloker reklam!
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
(list do redakcji)
Wczoraj jechałam pociągiem dalekobieżnym w dwie strony, byłam w szoku! Brudno, brak wody, wszędzie porozrzucane śmieci w WC smród, że nie sposób go opisać. Jechałam z Piotrkowa Trybunalskiego do Krakowa podróż trwała ponad 3 godziny, nikt nie interesował się tym, by pasażerom uprzyjemnić czas podróży a wręcz przeciwnie. Gdy zwróciłam konduktorowi grzecznie uwagę, a raczej zapytałam, czy istnieje w tym pociągu jakaś ubikacja z której można skorzystać? Ten odparł, że przecież mogłam skorzystać w domu przed wyjazdem. Byłam zażenowana. Teraz zrozumiałam, na czym polega ulepszanie naszych Polskich Kolei, na za przeproszeniem „olewaniu pasażerów”, którzy po 4-5 godzinnej podróży nie maja możliwości skorzystania z WC, a co gorsza powinni wstrzymywać swoje naturalne potrzeby albo… nawet o tym nie myślę!
Na początku myślałam, pociąg wyjechał z Łodzi Kaliskiej wcześnie, może nie zdążyli jeszcze doprowadzić przedziałów wraz z sanitariami do ładu. Ale NIE! Wracając ok. 17 z Krakowa tymi samymi Liniami Kolejowymi doznałam tego samego widoku, albo nawet gorszego, bo faktycznie ubikacje były pozatykane, chyba niektórzy pasażerowie nie wytrzymali podczas długiej podróży i załatwiali swoje potrzeby obok ( szok!). Fetor docierał do przedziałów, 3-4 godzinna jazda była katuszami. Otwarte okno nie dawało skutku!
Zastanawiam się, co Nas czeka po dalszych ulepszeniach TLK! Może brak siedzeń i jazda na stojąco w fetorze „ jak bydło „. Tak jesteśmy przecież traktowani pasażerowie Polskich Kolei.
Komentarze 11