Na początku Piotrkowianin wypracował kilkubramkową przewagę, ale po piętnastu minutach goście niespodziewanie doprowadzili do remisu. To było jednak wszystko na co było tego dnia stać zespół ze stolicy, gdyż potem piotrkowska drużyna znów odskoczyła swojemu rywalowi, bramki dla gości zdobywał m.in. Konrad Szczukocki, dla którego to były pierwsze trafienia w tym sezonie. Ostatecznie gospodarze zeszli na przerwę z trzybramkową zaliczką.
W drugiej połowie Piotrkowianin kompletnie zdominował swojego rywala, pod koniec spotkania przekraczając liczbę czterdziestu rzuconych bramek.
- Chciałbym, żeby mój zespół zawsze grał tak jak w drugiej połowie tego spotkania. Doskonała gra w obronie, skuteczne kontrataki. Myślę, że możemy być zadowoleni - powiedział po spotkaniu Janusz Szymczyk, trener Piotrkowianina.
W środę, 12 listopada, Piotrkowianin zmierzy się w PGNiG Pucharze Polski z KS Viret CMC Zawiercie. Początek tego spotkania o 15.30 w hali „Relax”, a kolejne ligowe spotkanie już w sobotę, 15 listopada, rywalem piotrkowskiego zespołu będzie wówczas SMS Gdańsk.
Trzeci w tabeli Piotrkowianin traci do lidera KPR Legionowo cztery punkty. Piotrkowianin zbliża się do czołówki, tymczasem Piotrcovia wciaż okupuje ostatnie miejsce w tabeli, w ostatniej kolejce piotrkowskie szczypiotrnistki przegrały z KPR Jelenia Góra 33:27.
Do przerwy piotrkowski zespół przegrywał zaledwie jedną bramką, dopiero pod koniec pierwszej połowy rywalki powiększyły przewagę i wygrały to spotkanie. Ponownie zabrało sił, ale nie może być inaczej, jeśli brakuje wartościowych zmienniczek, tymczasem z szumnie zapowiadanych wzmocnień na razie nic nie wyszło.
Do zespołu nie dołączyły ani Brazylijska, ani Słowaczka, ani Ukrainka, ale co ważniejsze kontraktów nie podpisano także z Mileną Kot i Izabelą Woźniak, które miały się znaleźć w składzie zespołu już na mecz w Jeleniej Górze. Jak czytamy na stronie internetowej Piotrcovii powodem, dla którego do klubu nie trafi żadna z awizowanych wcześniej Brazylijek są pieniądze, a właściwie ich brak , a Milena Kot i Izabela Woźniak zrezygnowały z powodów osobistych.
- W najbliższym czasie podejmiemy próby zakupienia lub wypożyczenia zawodniczek z Rumunii. Sytuacja finansowa klubu wciąż jest niewesoła, staramy się o kredyt, który pozwoliłby na wzmocnienie zespołu przed drugą rundą. W tej na wzmocnienia nie ma co liczyć. Obawiam się, że bez inwestora, sponsora Piotrcovię czekają ciężkie czasy i obrona przed spadkiem – powiedział Witold Kopertowski, członek zarządu Piotrcovii.
Sytuacja robi się więc coraz bardziej dramatyczna, co prawda treningi wznowiła już Monika Kopertowska, ale dużo gorzej przebiega rekonwalescencja kluczowej zawodniczki Piotrcovii, Agaty Wypych, którą w ciągu 2-3 tygodni czeka kolejny zabieg kolana. W środę 12, listopada Piotrcovia, która cały czas zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, zmierzy się we własnej hali z liderem MKS Selgros Lublin. Początek spotkania w hali "Relax" o godzinie 18.00.
MKS Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 42:28 (19:16) KS Warszawianka Warszawa
MKS Piotrkowianin Piotrków Trybunalski: Banisz, Procho, Pietruszka - Swat 9, Zinchuk 5, Woynowski 5, Szczukocki 5, Pacześny 5, Mróz 4, Pożarek 3, Różański 2, Iskra 1, Chełmiński 1, Hejniak 1/1, Jankowski 1.
KS Warszawianka Warszawa: Troński, Szałkucki - Szmylik 9, Płodowski 4/2, Kieloch 4, Podobas 4/1, Olęcki 2, Wiak 2, Skorek 1, Jankowski 1, Krawiecki 1, Przykuta, Łagowski, Soja.
KPR Jelenia Góra 33:27 (14:13) MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski
MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski: Skura, Opelt - Agova 12, Kucharska 5, Jałoszewska 4, Nowak 4, Cieślak, Rol 1, Sobińska 1.
KPR Jelenia Góra: Kozłowska, Janik, Ścigała - Buklarewicz 8, Dąbrowska 7, Wiertelak 6, Michalak 4, Grobelska 3, Mączka 3, Bader 2, Tomczyk, Jasińska, Oreszczuk, Winiarska.