Sytuacja miała miejsce w tym tygodniu, a do naszej redakcji zgłosiła się jedna z mam, której dzieci uczęszczając do znajdującej się po drugiej stronie ulicy Szkoły Podstawowej nr 10.
Jest tam niebezpiecznie. Widziałam, jak jakieś gołębie siadały na elewacji, a ona zaczęła odpadać. Dobrze, że są te zabezpieczenia, ale to może być za mało. Kiedy rodzice przywożą lub odbierają dzieci ze szkoły, to robi się tam bardzo tłoczno. Kiedy jakieś dziecko wbiegnie pod ten budynek, może zrobić się bardzo groźnie - relacjonowała.
W tej sprawie skontaktowaliśmy się z Waldemarem Gumiennym, Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego dla Piotrkowa. Okazuje się, że sprawa jest mu znana, a w najbliższym czasie będą wykonywane jeszcze dodatkowe zabezpieczenia.
W tym budynku pojawił się problem z gzymsem spowodowany uszkodzonym orynnowaniem. Rynna uległa zniszczeniu i fragment muru przesiąkł wodą. To spowodowało jego odpadanie. Od właściciela budynku wiem, że w najbliższych dniach ma być skuty ten odpadający tynk. Założona zostanie siatka na elewację oraz daszek zabezpieczający - mówi Waldemar Gumienny.
Jak dodaje Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, cały ten budynek jest w trakcie robót remontowanych, a aktualnie wymieniane są stropy wewnątrz obiektu.