Widać po większości wpisów, że ludzie są uzależnieni od telefonów komórkowych i innych tego typu gadżetów. Smutny to obraz zmian w społeczeństwie. A najśmieszniejsze, że wielu myli kulturę osobistą z ograniczaniem swojej wolności ;)
Dyktatura jednym słowem ,moje dzieci cały czas miały w podstawówce gimnazjum jak LO i korzystały w czasiie lekcji nawet dyskretnie,telefon w niczym nie przeszkadza tak jak w czasie jazdy czy rozmowa z pasazerem ,jednak kto nie ma podzielnej uwagi i nie potrafi robic kilku rzeczy jednoczesnie to ma problem
Jakim prawem moze nauczyciel uzwać tych samych urządzen co ucznowie jesli obowiązuje zakaz ? :) gdzie tu sprawiedliwosc ? :)
~masło (Gość), dzooony, ~Idioci (Gość), ~gość 21 (Gość) - to ludzie, którym nie miał kto zapewnić dobrego wychowania! Używanie telefonu komórkowego albo tabletu wszędzie i o każdej porze to brak elementarnej kultury. I nie tu ma co piepszyć o dyktaturze albo o ludziach starej daty. Prędzej należałoby mówić o debilizmie osób traktujących komórkę jak świętość.
Debilizmem jest też powoływanie się na dyrektywy Unii Europejskiej przy rozwiązywaniu tego problemu. Unia Europejska zakazała gwizdania w szkole? A gwizdanie w szkole jest chamstwem, czy też nie jest? Puknijcie się w czoło.
A może wystarczyło by tylko zagłuszać sygnał dla telefonów komórkowych w szkole tak aby nikt nie mógł się nim posługiwać w czasie lekcji i po kłopocie
Wprowadźmy zakaz używania prywatnych telefonów przez pracowników szkoły oraz picia kawusi na lekcjach ....
Moje dziecko chodziło do podstawówki i teraz chodzi do gimnazjum gdzie wchodząc oddaje się telefon a wychodząc odbiera i wierzcie mi nikomu korona z głowy nie spadła
Telefon jest twoja wlasność i nikt nie ma prawa go nawet dotknac bez twojego pozwolenia.
Zgodnie z Kodeksem Karnym Art. 278. § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Wszystko fajnie rozumiem, że dzieciaki przesadzają z używaniem telefonów na lekcjach ale żeby wprowadzać zakaz używania go? Albo pytania nauczyciela o zgodę z jego skorzystania? Przesada. Co jeszcze wymyślicie? Zakaz słodyczy, kawy, pączków i teraz telefonów? To ma być demokracja? Wolność obywateli? Wstyd!
Po pierwsze; co to za kurnik na tym zdjęciu?!! Po drugie nauczycielka prosząca uczniów o sprawdzenie w necie pisowni czegokolwiek, to kompletny blamaż i kompromitacja. Co to znaczy, że słownika nie było pod ręką? Czyżby to była szkoła bez biblioteki?
Po trzecie: @masło: idź krok dalej i zapytaj swoich zapewne licznych zagranicznych znajomych, czy w szkołach ich dzieci mogą korzystać z telefonów bez ograniczeń.
Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!
Życzymy miłego przeglądania naszej strony!