Advertisement

Problemy w leczeniu uzależnień

Łódzkie Wtorek, 07 lipca 2020722011
Co zrobić, aby bliska mi osoba zechciała się leczyć z uzależnienia od alkoholu? Jak ją zmotywować? Prosić czy grozić? Tego typu pytania terapeuci słyszą bardzo często. Trzeba natomiast wiedzieć, że leczenie uzależnienia jest długim i ciężkim procesem, wymagającym czasu i poświęcenia zarówno ze strony terapeuty, jak i osoby uzależnionej. Ale samo podjęcie decyzji o chęci leczenia jest już połową sukcesu.

 

 

TERAPEUTA POMOŻE UZALEŻNIONYM OD ALKOHOLU

 

Praca terapeutyczna z osobami uzależnionymi od alkoholu nie przebiega według ustalonego z góry szablonu. Każdy pacjent jest inny, stąd różnego rodzaju problemy napotykane podczas terapii. Najczęstszą trudnością jest brak motywacji pacjenta do podjęcia leczenia, a co za tym idzie, brak gotowości do porzucenia nałogu i ciągłe zaprzeczanie chorobie. Dlaczego? Bo tak jest najwygodniej i nie wymaga żadnego wysiłku – alkohol poprawia nastrój, redukuje wewnętrzne napięcie i uczucia. Bardzo silna jest natomiast obawa, że bez niego stawienie czoła codziennym problemom nie będzie możliwe, dlatego nie jest gotowy na rozstanie z nim. Jednak z biegiem lat, wraz z rozwojem choroby, rodzina i bliscy nie są w stanie dłużej obcować z osobą uzależnioną. Efekt? Za wszelką cenę chcą doprowadzić do tego, by podjęła się leczenia.
Powód zwykle jest taki sam - różnego rodzaju sytuacje problemowe, wynikające z nadużywania alkoholu. Po jednej stronie mamy bliskich dążących do rozpoczęcia terapii, z drugiej – alkoholika, który nie jest gotowy na odstawienie trunku. Perspektywę rozstania z alkoholem bardzo przeżywa i, jeśli będąc w takim stanie, rozpocznie terapię pod namową rodziny, będzie podczas niej bardzo się opierać oraz wycofywał. Wybierze ucieczkę jako jedyne wyjście z sytuacji, które nie dopuszcza rozstania z piciem.

 

Z pomocą pacjentowi przychodzi terapeuta, pomagając zrobić kalkulację zysków i strat. Jego zadaniem jest pokazać, że to, co uzależniony uważa za zysk, czyli regulowanie uczuć, może osiągnąć w zdrowy sposób, bez wspierania się alkoholem. Terapeuta pomaga rozstać się z trunkiem, krok po kroku pokazuje, że życie może być inne - bez przykrych konsekwencji związanych z chorobą alkoholową. Zadaniem terapeuty jest rozumienie pacjenta i wspieranie go. Ma przekonać osobę uzależnioną, że ona sama wie najlepiej, czego doświadcza w wyniku picia – ma też pomóc w stopniowym rozstawaniu się z alkoholem.


Rozpoczęcie uczestnictwa w terapii często jest równoznaczne z tym, że pacjent zaczyna zdawać sobie sprawę, że jest osobą chorą. Zaczyna o tym mówić otwarcie w gabinecie terapeuty – miejscu dla niego bezpiecznym. Alkoholizm jest chorobą budzącą ogromny wstyd. Ludzie nie chcą być alkoholikami. Bardzo często zaprzeczają więc chorobie i tkwią w niej dzięki "pseudo zyskom", których doświadczają. Dlatego też jest im bardzo trudno wydostać się z tej matni. Nawet jeśli już przyznają przed sobą, że są chorzy, to nie wiedzą, jak z chorobą sobie poradzić.

 

TERAPIA KONIECZNA W LECZENIU UZALEŻNIENIA

 

Terapia jest dość specyficzną formą pomagania drugiemu człowiekowi, opartą na zaufaniu i otwarciu się w zasadzie przed obcą osobą. Rolą terapeuty jest dostosowanie terapii do predyspozycji osobowościowych pacjenta. Jeśli jest bardziej zamknięty i wycofany, sam proces terapeutyczny będzie trudniejszy. Terapeuta musi wykazać więcej cierpliwości i życzliwości oraz dostosować tempo pracy do pacjenta. Gdy próg zawstydzenia jest niższy, a pacjent jest osobą otwartą, mającą więcej odwagi, praca idzie zdecydowanie sprawniej. Taka osoba z dystansem podchodzi do siebie i swojego uzależnienia. Doskonale wie, że to jest choroba, przez którą nie stała się gorszym człowiekiem.
Terapia jest procesem długotrwałym. W ośrodku zamkniętym trwa 4-6, nawet do 8 tygodni, natomiast w systemie ambulatoryjnym - od 6 miesięcy do roku. Wszystko zależy od efektywności terapii. Po zakończeniu leczenia wskazany jest kontakt z terapeutą, który ukierunkuje działania pacjenta na radzenie sobie chociażby z głodem alkoholowym. Przez pierwsze pół roku po opuszczeniu ośrodka kontakt z terapeutą powinien być regularny, co najmniej raz w tygodniu.

 

INTERWENCJA KRYZYSOWA

 

Gdy osoba uzależniona mimo usilnych starań osób bliskich nie chce podjąć się leczenia, terapeuta może podjąć się interwencji kryzysowej. W tym przypadku kontakt terapeutyczny koncentruje się na problemie wywołującym kryzys, co jest swego rodzaju konfrontacją osoby uzależnionej z kryzysem i dążenie do jego rozwiązania. Jeśli jej przeprowadzenie także nie jest możliwe, bliscy np. alkoholika mogą wystąpić do komisji rozwiązywania problemów alkoholowych i przejść przez procedurę zmierzającą do przymusowego leczenia osoby uzależnionej. Na czym ona polega? O tym w następnym artykule na naszym blogu.

Interwencja kryzysowa, jako forma pomocy psychologicznej, polega na kontakcie terapeutycznym, skoncentrowanym na problemie wywołującym kryzys, czasowo ograniczonym, w którym dochodzi do konfrontacji osoby z kryzysem i do jego rozwiązania.

 

autor : dr. n. med. Sławomir Wolniak
więcej na www.wolmed.pl

 


* Powyższa porada jest sugestią i nie zastępuje wizyty u specjalisty. W przypadku problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.


Zainteresował temat?

1

1


Advertisement
Advertisement

Komentarze (11)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

loss ~loss (Gość)23.07.2020 20:19

wódka to twój wróg więc lej ją w mordę

00


specjalisci ~specjalisci (Gość)09.07.2020 09:20

Jeżeli problem się pojawia i my to dostrzegamy jesteśmy w stanie temu sprostać. Gorzej, jeżeli jesteśmy uzależnieni a nie zdajemy sobie z tego sprawy, wtedy łatwo można stracić kontrolę nad rzeczywistością. W jednym i drugim przypadku rodzina lub przyjaciele są najważniejsi. Później porada specjalisty i ewentualne leczenie.

10


gość ~gość (Gość)07.07.2020 22:06

Teraz nie wiadomo co dodają do piwa 2 piwa doprowadzają do zaniku pamięci.Kiedys tak nie było.

50


kazik626 ~kazik626 (Gość)07.07.2020 15:34

jesli czlowiek nie bedzie miec silnej woli nic nikt tego nie zmieni sam musi to zrobic natomiast nie stosowac nakazow sondowych aby sie leczyl musi sam zrozumie i chciec brac terapie

21


gość ~gość (Gość)07.07.2020 21:07

Czy to przypadek że taki artykuł ukazuje się kilka dni po likwidacji jedynej w Piotrkowie Trybunalskim poradni leczenia uzależnień? Nie przypadek,pod artykułem podpisała się prywatna przychodnia.

50


gość ~gość (Gość)07.07.2020 21:01

Ten artykuł to pierwsze ruchy" Wolmedu" po likwidacji jedynej w mieście poradni profilaktyki i leczenia uzależnień.W miejsce powiatowej poradni, prywatny podmiot.Czy o to chodziło?

40


rick ~rick (Gość)07.07.2020 17:02

zalegalizować marihuanen i to już, żyjemy w unii eułopejskiej i tylko my i Francja mamy tak chore prawo jesli chodzi o najzdrowszą używkę świata.

01


gość ~gość (Gość)07.07.2020 15:27

A piwo to alkohol? Bo wódki się brzydzę a piwo piję codziennie ale tylko po 5 sztuk czy jestem uzależniony?

01


gość ~gość (Gość)07.07.2020 16:07

Tak jest Pan i to bardzo.5 piw dziennie to jest alkoholizm

10


Advertisement
Advertisement Advertisement

r e k l a m a

Advertisement
reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat