[cytat="wkurzona"]
Ja pracuję i zarabiam 1300 na rękę, mąż od kilku miesięcy nie może znaleźć pracy w Piotrkowie (jest doświadczonym informatykiem)! nie wychodzimy dlatego że nam się nie chce, lecz dlatego że nas na to nie stać po opłaceniu wszystkich rachunków zostaje naprawdę niewiele, więc jak chcemy się napić od czasu do czasu piwa ze znajomymi to kupujemy w promocji w sklepie i spotykamy się u kogoś w domu!!ale mam znajomych z budżetówki i oni właśnie twierdzą że nie wychodzimy bo nam się nie chce!!!
Gdyby tak nasza władzunia nie przeszkadzała młodym aktywnym, to może by coś drgnęło, ale zamiast pomóc, to potrafi tylko rzucić parę kłód pod nogi. Za nieboszczki komuny w każdej części miasta były instytucje kultury. Na Jagiellońskiej, Belzackiej, Dąbrowskiego, Żwirki, MOK itd... Dzieci, młodzież, dorośli, emeryci, wszyscy mogli rozwijać swoje pasje w różnych kierunkach pod okiem wykwalifikowanej kadry instruktorów. A dziś? Sokalskiego, Bujakowskiego i innych myślących, spuścili w kanał. Tomek Balcerek osamotniony w walce z rzeczywistością powoli się starzeje, zarządzający w MOK-u wyżej sr---ją jak d---pę mają, beneficjenci działalności kulturalnej są w ramach akcji wyciągani z bramy przez parę tygodni w roku. Tzw. działacze potrzebni są magistratowi tylko do tego, aby sławić dobroć i rozum prezydenta miasta. Przebiegłości sławić nie wypada.
Rzondzący ciecie! Trzeba dwóch pokoleń,żeby to odtworzyć! Społeczeństwo odwykło od korzystania z dóbr kultury, w związku z tym nie czuje też potrzeby w czynnym uczestniczeniu ich tworzenia. Przydałby się osobisty animator dla pana prezydenta, ale czy wypada kształtować potrzeby chodzącej "doskonałości"?
Dialog piotrkowski.
Ż: -Gdzie idziesz?
M: -Do biedronki po piwo...
Ż: -A w pośredniaku byłeś?
M: -Byłem... ale go zamknęli, bo generował za wysokie
koszty utrzymania...
Ż: -Kto generował?! Urzędnicy?!
M: - Nie, bezrobotni...
Taka specjalna wersja miasta turystycznego hahaha... to już na szczęście nie mój problem
Niestety chcieć toby się chciało ale finanse nie pozwalają. A do redakcji to są chyba ważniejsze tematy niż niedola Pabów. Warto by się zastanowić dlaczego w regionie mamy najmniej stanowisk pracy w segmencie generującym realny przychód ( produkcja lub usługi) i nasi włodarze nic nie robią aby przyciągnąć inwestorów. Jeżeli nadal będziemy otwierać tylko sklepy i magazyny to niedługo nie będzie gdzie zarabiać ponieważ magazyny płacą marnie a sklepy się zamkną bo nie będzie nikogo stać na zakupy. w konsekwencji trzeba będzie zaorać to wiekowe miasto. Jak obserwuję pracę w UM to mam wrażenie że każdy robi co tylko może aby broń boże nie zrobić nic ponad minimum. Gdyby tak pracowali w korporacji w której wymaga się przede wszystkim kreatywności i rozwoju to by już dawno wylecieli na bruk. Ale jeżeli przeciętniak jest szefem to reszta też się nie wychyla. Panie Chojniak pracownikom trzeba stawiać ambitne cele i rozliczać ich wykonanie. Mam wrażenie że nie ma Pan pomysły na rozwój Piotrkowa a to rodzi pytanie po co Pan kandydował. Odpowiedź nasuwa się sama ale trzeba jeszcze być uczciwym człowiekiem aby się do tego przyznać. Wzywam Pana do opublikowania Planu rozwoju Piotrkowa na najbliższą kadencję ( jeżeli Pan oczywiście coś takiego posiada). Mam nadzieję że Pan to potraktuje poważnie i na łamach tego portalu przynajmniej odpowie na moje uwagi.
Pozdrawiam.
A może nie muszą tego widzieć, bo im akurat jest dobrze ;)
Piękne miasto Piotrków Tryb ... umiera jak i jego mieszkańcy. Czekać końca, jak i magazynów braknie, a to już będzie totalna śmierć. W Woli Bykowskiej już chyba jedne stoją ... do wynajęcia od jakiegoś roku. Puby to piotrkowski przeżytek. Tylko kościołów przybywa choć tego nie neguję. Ale świadczy to o tym, jak zmienia się społeczność. Młodych ubywa. Ambitnych to już prawie brak. I tak zanosi się na kolejne 4 lata.
Dziwisz się ? Przecież te biurwy wszelakie czerwone i innej maści darmozjady utrzymywane baa żerujące jak pijawka na podatnikach zawsze będą miały dobrze. To są pociotki, po..ujki i inne koligacje wkładane we wszelakie otwory ciała byle tylko w swoim gronie móc się taplać i macać.
Cieszy, że mamy tak prężny elektorat. Brawo towarzyszu. Jeszcze trochę i nie będzie trzeba wyjeżdżać do Korei Północnej aby zaznać szczęścia w raju komunizmu.
Urodziłem się w tym mieście. Od bardzo wielu lat działam w branży artystycznej. Gdy wjeżdżam po występie do mojego miasta, to czuję zapach zalewajki. Całe miasto śmierdzi zalewajką, bo wszyscy ją gotują. Nigdy tutaj nie będzie artystek w pawich piórach, gości w dwurzędowych garniturach, bo tutaj wiocha - nie zrozumieją
Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!
Życzymy miłego przeglądania naszej strony!