Dobrze, że się stamtąd dawno temu wyprowadziłem, chociaż wtedy waliło tylko z kanalizacji w ulicy, nigdy w domu.
I pojawia się ukryte ostrzeżenie Rżanka, że widzi wpuszczone rynny w kanalizację deszczową. Po pierwsze to powinien rozwiązać problem, po drugie umożliwić odbiór deszczówki. Dawał przecież pozwolenia na budowę jako prezydent w miejscach gdzie nie było uzbrojenia. Teraz mu płacimy za oczyszczanie w oczyszczalni nie tylko ścieków, ale też deszczówki.
A od kiedy gów*o pachnie???
Jak kolektor sanitarny płynie pod ulicą to śmierdzi w kanalizacji i tak jest na całym świecie , bo w każdej kanalizie j**bie gów**em a u nas w "magicznym" Piotrkowie ma pachnieć???!!!
Brawo dla mieszkańców Wiślanej a Urząd Miasta i Piotrkowskie Wodociągi mają trudny orzech do zgryzienia..... :-) - "co może śmierdzieć w kanalizacji..."?...hhhmmmmm....
Słyszałem , że lada dzień detektyw Rutkowski ma się zjawić w tej sprawie! ha.ha.ha...
Smród który pojawia się w Poniedziałki to siarkowodór w ponad normatywnym stężeniu
Szczelność kanalizacji wewnętrznej w budynkach jest odrębnym problemem.
W pozostałych dniach tygodnia smrodu niema !!!!!!!!!!
Wyjaśnienia PWIK-u należy uznać za typowe odbicie piłeczki.
Wystarczy zgodnie z kompetencjami potraktować problem poważnie.
Scieki przemysłowe nie można wpuszczać do kanalizacji komunalnej.
Mieszkańcy zgłoszą problem do PSSE. Myślę że problem potraktują poważnie i z odpowiedzialnośćią
Minął rok od wykrycia problemu poniedziałkowego smrodu, a czy został już ktoś ukarany za łamanie prawa ?
Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!
Życzymy miłego przeglądania naszej strony!