proponuje żeby w szkołach pracowali prawdziwi pedagodzy a nie wygodne nadente i zarozumiale osoby. pozwolmy pracować osobom z powołaniem do zawodu
Patrząc na większość komentarzy zamieszczanych na tym forum odnoszę wrażenie, że przeważająca część społeczeństwa uważa, że z największego głąba można zrobić geniusza i tylko dzięki temu, że nauczyciele są leniwi, niedokształceni i za mało czasu poświęcają dla dobra ich dzieci. Na każdym kroku zieje zawiśćZagonić więc nauczycieli do roboty, nie dawać żadnych pieniędzy, rodzice i ich dzieci będą co rok oceniać jakość nauczyciela i po problemie. Na każdym kroku zieje zawiść, że
mają wakacje, dni wolne - w głowach im się przewraca z tego dobrobytu. Natomiast gdy strajkują rolnicy, górnicy, kolejarze itd. dezorganizując życie kraju nie ma w zasadzie wielkich objawów niezadowolenia w pozostałej części społeczeństwa. Bo im się należy, bo oni ciężko pracują. "Od każdego według jego zdolności, każdemu według jego potrzeb" - dawno temu powiedział Marks. Czyżby to tęsknota za socjalizmem? Czy też jakiś "narodowy kompleks nauczyciela" wynikający z tego, że rodzic zawsze uważał się za geniusza, a tylko nauczyciele nie potrafili tego dostrzec?
55.646 złotych - za 8 miesięcy w ubiegłym roku.
6.956 zł na miesiąc - tyle zarabiała w szkole zabidzona pani nauczycielka.
Do tego jeszcze pensyjka ze Związku Nauczycielstwa polskiego w wysokości 1.962 złote na miesiąc.
8.918 złotych - to miesięczne wynagrodzenie pani przewodniczącej, o którym można przeczytać w oświadczeniu majątkowym znajdującym się BIP urzędu miasta w Piotrkowie Tryb. Mało????
Każdego roku nauczyciel powinien być obowiązkowy oceniany przez dyrekcję i przede wszystkim rodziców i uczniów, za wskazaniem na rodziców.
Jeżeli nauczyciel zarabia 4 000,00 zł brutto to przy 18 godzinach na tydzień (norma na pracownika 40) dodatkowo 2 miesiące wolnego w stosunku do innych grup zawodowych, roczny płatny urlop na poprawę zdrowia to jego rzeczywiste wynagrodzenie to 4000 x 40/18 + 4000 x 12/10 = 9 368,89 zł. Oczywiście będzie burza o pracy nauczyciela po godzinach pracy, szczególnie wychowania fizycznego plastyki itp.
Ja też bym chciał pracować 1/3 etatu i zarabiać tak jak na cały. Oczywiście, jeżeli nauczycielom nie odpowiada praca a szczególnie wynagrodzenie, to ich zatrudnię za wyższe wynagrodzenie, gdyż potrzebuję tynkarzy i glazurników.
Właśnie Ci młodzi zdolni nie chcą pracować w szkołach, bo nauczyciel stażysta zarabia poniżej 2000,nauczyciel pracuje 40h w tygodniu, lekcje same się nie przygotują, klasówki też się same nie sprawdzą, jeszcze trochę i nie będzie miał kto tych dzisiejszych,, wspaniałych' dzieci uczyć
Żenada czytać te komentarze ludzi którzy nie mają zielonego pojęcia o pracy w szkole.
Niech pan nie pajacuje, za przeproszeniem. Niech żona robi ozdoby w szkole, np. podczas ferii lub wakacji (podobno wtedy nauczyciele pracują...?) To po pierwsze. Po drugie- to z pieniędzy z kieszeni nauczycieli budują się sale gimnastyczne, kupowane są drukarki, laptopy, materiały papiernicze? (litości!) Dalej- żaden nauczyciel nie spędza w szkole czasu, który nie jest wliczony w jego etat, a że zdarza się, że wypada to czasem popołudniu, to proszę nie wmawiać, że robi to charytatywnie, przecież dostaje za to stosowne wynagrodzenie, czyż nie?
Czy to prawda, że nauczyciele otrzymują 13 pensję? (jak się pan tu już tak rozżalił, to może i o tym pan napisze...?)
Ministerstwo podobno zamówiło badanie nad czasem pracy nauczyciela i chyba się przerazili bo wyszło 46 godzin tygodniowo. Wiecie ile miliardów musieliby wypłacić nauczycielom za nadgodziny, gdyby ten czas rejestrować ? W żadnym kraju nauczyciel nie pracuje od 8-16. Wiecie ile miliardów kosztowałoby stworzenie nauczycielom miejsc pracy w szkole wraz ze sprzętem, gdy jest ich 700 000 ? A ile kosztowałoby w skali kraju wypłacanie nadgodzin za np. wieczorowe zebrania z rodzicami ? Albo wyjazd z dziećmi czy jakaś choinka ? A ile obsługi księgowej dodatkowej należałoby zatrudnić, aby rejestrować czas pracy każdego nauczyciela i to weryfikować ? Zapomnijcie żaden rząd tego nie zrobi bo jest dla nich lepiej, gdy nauczyciel wykonuje pracę w swoim mieszkaniu i na swoim sprzęcie i ma praktycznie czas nienormowany. Trochę świata widziałem i powiem tak nauczyciel w innych krajach to górna półka klasy średniej o odpowiedniej pozycji. Oświatę i programy mamy takie jakie rządzący z góry narzucą. Więc pretensje co do systemu należy kierować do tych na górze, a nie do tych co to muszą realizować. Chorymi przepisami czy ustawami można całe kraje rozwalać, a co dopiero jakąś jego część taką jak oświata.
Niech nauczyciele nie zgrywaja nie wiadomo kogo pracują dziennie po parę godzin, ferie i wakacje wolne. Dyrektorzy za to z moich obserwacji maja o wiele gorzej a pensja trochę wyższa. W mojej szkole dyrektora widywalam prawie zawsze oczywiście wakacje i ferie też, bez wyjątków, dodatkowo dużo więcej odpowiedzialności.
Nauczyciele maja trochę nie tak ze sobą. Niech nie pobierają pensji za wakacje i ferie a w szkołach siedzą po MINIMUM 8h a nie jak czasem po 3-5h. Żenada. W ogóle mi was nie jest szkoda bo za nierobstwo nie płaci się to nornalne
Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!
Życzymy miłego przeglądania naszej strony!