Bartosz Sokalski był jednym z bohaterów drugiej edycji ogólnopolskich zawodów pływackich dla osób z zespołem Downa i niepełnosprawnością intelektualną. Piotrkowianin trzykrotnie stanął na najwyższym stopniu podium, zdobywając komplet złotych medali. W sobotę, 3 października, na piotrkowskiej pływalni rywalizowało blisko 60 zawodników z całej Polski. Nie zabrakło sportowych emocji, rekordów życiowych i gorącego dopingu.
Do Piotrkowa Trybunalskiego przyjechali pływacy między innymi z Gdańska, Gdyni, Gorzowa Wielkopolskiego, Krakowa, Rybnika i Rzeszowa. Zawody miały ogólnopolski charakter, a wśród uczestników znaleźli się zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i osoby, dla których udział w takich imprezach jest okazją do zdobywania kolejnych sportowych doświadczeń.
Najwięcej powodów do radości mieli kibice Bartosza Sokalskiego. Piotrkowianin od początku należał do faworytów zawodów. Już po dwóch startach miał na koncie dwa złote medale i poprawione rekordy życiowe. Pozostawał jeszcze jeden wyścig, który również zakończył zwycięstwem.
Szczególne emocje towarzyszyły występom Bartosza. Jego ojciec Tomasz, który miał okazję osobiście wręczyć mu jeden z medali, nie krył dumy z osiągnięć syna.
Bartosz jest faworytem na tych zawodach. To jest chłopak bardzo zdyscyplinowany. Dwa złote medale już są w jego rękach, jeszcze jeden start – mówił podczas trwania rywalizacji.
Jak podkreślał, sukces piotrkowskiego pływaka to efekt systematycznej pracy i zaangażowania wielu osób.
To jest sukces wielu, wielu trenerów, także trenerów personalnych, którzy pracują nad motoryką Bartka – zaznaczył ojciec zawodnika, dziękując również Zbigniewowi Murasowi, który przygotowuje pływaka w łódzkim Starcie.
Przed Bartoszem kolejne międzynarodowe wyzwanie. Zawodnik przygotowuje się do mistrzostw świata w Portugalii, gdzie zamierza ponownie walczyć o najwyższe trofea.
Sam pływak był zadowolony ze swojego występu. Po jednym ze zwycięskich wyścigów przyznał, że do poprawienia własnego rekordu świata zabrakło mu około sześciu sekund.
Ogólnopolskie zawody były nie tylko okazją do zdobywania medali, ale również ważnym wydarzeniem integrującym środowisko pływaków z niepełnosprawnościami.
O atmosferze panującej na piotrkowskiej pływalni opowiadała Klaudyna Kabzińska, kierownik zespołu krytych pływalni.
Uważam, że jest to jedna z lepszych imprez w naszym mieście. Takiej energii, jaką dają ci zawodnicy, niejedna grupa może nam pozazdrościć. Tak samo technika tych naszych pływaków jest przegenialna – podkreślała.
Jak zaznaczyła, do Piotrkowa przyjechali nie tylko zawodnicy, ale także ich rodziny, przyjaciele i trenerzy. Dzięki temu trybuny wypełniły się kibicami, którzy żywiołowo dopingowali uczestników.
– Mamy pełne trybuny. I to nas bardzo cieszy, bo taki doping jeszcze bardziej pobudza tę energię i radość z wygranych – mówiła Klaudyna Kapdzińska.
Organizatorzy zadbali również o profesjonalny przebieg rywalizacji. Zastosowano elektroniczny pomiar czasu, dzięki któremu wyniki poszczególnych konkurencji można było śledzić na bieżąco.
O znaczeniu takich zawodów opowiadał również Łukasz Głasek, prezes klubu para sportowego z Warszawy. Jak podkreślał, dla uczestników pływanie jest nie tylko formą aktywności fizycznej, ale także poważną sportową rywalizacją.
To jest rywalizacja. To już jest na tym poziomie. Te zawody udowadniają, że dla nich liczy się właśnie start w zawodach i rywalizowanie o medale. Zaczyna się to najczęściej rehabilitacją, ale przeradza właśnie w taki sport wyczynowy – wyjaśniał.
Zwracał również uwagę na integracyjny charakter wydarzenia. Ogólnopolskich imprez tego rodzaju nie ma zbyt wiele, dlatego każde spotkanie daje zawodnikom możliwość ponownego zobaczenia znajomych i porównania swoich sportowych osiągnięć.
– Znają się, lubią się, spotykają się na zawodach i każde takie spotkanie to dużo radości i możliwości sprawdzenia się – podkreślał.
Prezes zwrócił także uwagę na obecność Bartosza Sokalskiego. Jego zdaniem możliwość rywalizowania z zawodnikiem odnoszącym sukcesy na arenie międzynarodowej jest niezwykle cenna dla pozostałych uczestników.
– Fantastyczne jest, że zawodnik światowej klasy, odnoszący medale w światowej czołówce, pływa w Polsce i nie musimy daleko jechać, żeby sprawdzić, ile nam do niego brakuje – mówił Łukasz Głasek.
Dla Bartosza Sokalskiego sobotnie zawody zakończyły się pełnym sukcesem. Trzy starty przyniosły mu trzy złote medale, a osiągnięte wyniki potwierdziły jego dobre przygotowanie przed kolejnymi międzynarodowymi występami.
Zadowolenia nie krył także sam zawodnik, który po jednym z wyścigów krótko podsumował swój występ:
– Fajnie, bardzo fajnie.
Teraz przed piotrkowianinem kolejne sportowe wyzwanie – mistrzostwa świata w Portugalii. Tam będzie miał okazję ponownie zmierzyć się z międzynarodową konkurencją.
Sobotnia rywalizacja pokazała również, jak duże znaczenie mają tego rodzaju wydarzenia. Blisko 60 zawodników, liczni kibice i sportowa atmosfera sprawiły, że piotrkowska pływalnia stała się miejscem ogólnopolskiego święta sportu osób z niepełnosprawnościami.
Komentarze 10