Prof. Gut: pełniejszy obraz epidemii w Polsce uzyskamy w przyszłym tygodniu

PAPKraj Niedziela, 10 stycznia 202126 3631
Pełniejszy obraz epidemii koronawirusa po okresie świąteczno-noworocznym poznamy pod koniec przyszłego tygodnia - powiedział PAP prof. Włodzimierz Gut. Zachorowania w ostatnich dniach nie są niskie i wirus może się rozprzestrzeniać - dodał.
fot. pixabay.com / HelenJank

Badania potwierdziły 8790 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, najwięcej w województwie mazowieckim - 1216, najmniej w świętokrzyskim - 89, Zmarły 332 osoby – podało w piątek Ministerstwo Zdrowia. W czwartek resort informował o ok. 12 tysiącach nowych zakażeń i 186 zgonach, a w środę o ok. 14 tys. nowych zakażeń i ponad 500 zgonach.


Wirusolog prof. Włodzimierz Gut przyznał w rozmowie z PAP, że wyniki podane przez resort zdrowia pokazują, co działo się w okresie świąteczno-noworocznym, czyli większą mobilność społeczeństwa. Dopytywany, czy jest to już poświąteczne maksimum, stwierdził: "To nie jest mała liczba, w związku z tym to może się rozprzestrzeniać. (...) Na pewno żeśmy zaszaleli, bo spadku nie ma".


Zdaniem eksperta w związku z tym, że w mijającym tygodniu było Święto Trzech Króli mogą być pewne opóźnienia w zgłaszaniu się ludzi do lekarzy. Dlatego, aby uzyskać pełniejszy obraz epidemii najbezpieczniej będzie poczekać do danych opublikowanych w czwartek i w piątek w przyszłym tygodniu.


Odnosząc się do liczby zgonów w ostatnich dniach ekspert stwierdził, że jest ona wysoka. Według prof. Guta oznacza to, że chorzy późno się zgłaszają i leczenie zaczyna się już na etapie zaawansowanego COVIDU, co z kolei źle rokuje pacjentom.


Prof. Gut skomentował też wyszczepienie w Polsce. Do tej pory wykonano w Polsce 188 956 szczepień przeciw COVID-19. Dostarczono 697 320 dawek - wynika z dziennego raportu zamieszonego w piątek na Twitterze przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.


"Tu nas limituje właściwie dostawa szczepionki, a nie wydolność punktów szczepień" - zauważył. Dodał, że im szybciej osiągniemy zaszczepienie na poziomie mniej więcej 10 mln, tym lepiej - wtedy będzie widoczne oddziaływanie szczepionki w społeczeństwie. "Teraz to jest tylko zabezpieczenie indywidualne" - zaznaczył.


Prof. Gut wypowiedział się też na temat ewentualnego luzowania obostrzeń w szkołach i powrotu dzieci do nauczania stacjonarnego. W Poranku Rozgłośni Katolickich Siódma9 minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek powiedział w piątek, że jeśli dzieci powrócą 18
stycznia do szkół, to będą to klasy oddzielone od siebie, w różnych miejscach szkoły, z lekcjami o różnych porach. Wszystko, aby zapewnić bezpieczeństwo i zminimalizować ryzyko zakażenia. W ocenie eksperta warto rozważyć taki wariant.


"Byłem zwolennikiem, żeby nie przerywać szkoły. (...) To nie szkoły były głównym rozsadnikiem wirusa. To raczej ruchliwość społeczna, kontakty towarzyskie" - powiedział prof. Gut.


"My nie jesteśmy jeszcze przygotowani mentalnie do nauki zdalnej. Rodzice też nie. W związku z tym skutki tego będziemy przez ileś lat odczuwali, dlatego że prace domowe odrabiane przez rodziców, to nie jest to samo, co prace odrabiane przez dzieci" - dodał.


Według prof. Guta stopniowy powrót do szkół w reżimie sanitarnym to dobry pomysł. "Przy okazji nie zaszkodzi uczniom trochę lekcji higieny i (przekazania - PAP) pewnych zasad, które powinny zostać na dłużej, a nie tylko na pandemię COVID-ową" - powiedział. (PAP)


Autor: Szymon Zdziebłowski


Zainteresował temat?

1

4


Komentarze (26)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

Obłęd ~Obłęd (Gość)11.01.2021 10:57

Pełniejszy obraz epidemii otrzymamy w przyszłym tygodniu po przetestowaniu 160 000 nauczycieli. Czyli osiągniemy cel.

20


szczepionka panaceum ~szczepionka panaceum (Gość)10.01.2021 12:18

Zaczynają nową grę Pfizer już straszy że będzie brak szczepionek...teraz dopiero będzie szoł😝a Celeburaki niech się szczepiom...Panie Ivanie w pracy od mojego szefa też już usłyszałam że jak się nie zaszczepie będę mieszkać w lesie ...tak właśnie pisiory sobie podorządkowały ludzi ...W komentarzach szczepionkowcy często mnie atakują że Ci co się nie zaszczepią to egoiści i są zagrożeniem oto co Pinokio uzyskał "brat będzie przeciwko bratu" pozdrawiam

125


i tyle w temacie ~i tyle w temacie (Gość)10.01.2021 22:35

Panie psorze przestań pan już te bzdury klepać bo doskonale pan wie o co tu chodzi tylko prawdy pan nigdy nie powiesz.... Co to za choroba że zamyka się ludziom przychodnie, szpitale, odwołuje się zabiegi a do walki z rzekomym wirusem wysyła się służby mundurowe i terroryzuje obywateli? Miała być walka z pandemią w obronie ludzi a jest walka z ludźmi w obronie tej całej parszywej pandemii!

40


nietoperz z Wuhan ~nietoperz z Wuhan (Gość)10.01.2021 21:32

Rozprzestrzenia się ten wirus od ponad roku i jeszcze się nie rozprzestrzenił? Przestańcie ogłupiać ludzi.

Cytuję:
Wirusolog prof. Włodzimierz Gut


Panu profesorowi na pewno jest wiadomym, że koronawirusy CO ROKU powodują choroby zwane potocznie przeziębieniem. Nauce te wirusy są znane od dobrych 60 lat, a istnieją być może od milionów lat, zatem bardzo możliwe, że towarzyszą ludzkości od początku. Skoro nie wybiły ludzi do tej pory, to i nie wybiją jej nagle w tym roku! Podręczniki sprzed pół wieku już podawały, że ze względu na mutacje można zapomnieć o SKUTECZNYCH szczepionkach na koronawirusy. Dokładnie tak samo jest z wirusami grypy. Co roku sobie mutują, a my z nimi żyjemy i masowo nie umieramy.
Obecność choroby stwierdza się na podstawie charakterystycznych objawów, a nie robi się zdrowym osobom testy, by szukać "chorób bezobjawowych"! A dokładnie w taki sposób rozdmuchano "pandemię"!
Może by pan profesor wyjaśnił łaskawie, GDZIE SIĘ PODZIAŁA GRYPA?! Co roku 3-4 miliony CHORYCH (czyli ludzi z OBJAWAMI, a nie pozytywnym wynikiem jakiegoś testu), w 2019 ponoć w Polsce było 3,8 miliona chorych na grypę. Jak łatwo policzyć daje to średnio ponad 10 tysięcy nowych chorych codziennie przez okrągły rok! Ponieważ na grypę nie chorujemy przez okrągły rok, tylko są w roku dwa sezony grypowe, to oczywistym jest że w tych sezonach codziennie przybywało znacznie więcej chorych na grypę, w szczytowych momentach po KILKADZIESIĄT TYSIĘCY na dzień! To wszystko wynika z oficjalnych danych, nie są to jakieś moje prywatne urojenia. I co? Ano nic! Czy pamiętacie, by ktoś w 2019 codziennie zalewał media informacjami o przyroście chorych na grypę? Czy podawano, że mamy kolejne rekordy: 30, 50, 80 tysięcy zachorowań dziennie? Nie, nic takiego nie miało miejsca - ludzie sobie chorowali po cichu, przychodnie i szpitale działały jak zwykle. Nikt nie nosił masek, szkoły działały, usługi działały. Jedni zdrowieli, następni zachorowywali - w sumie przez cały rok grypa dopadła 10% całej populacji. Dlaczego nie 100%, skoro wszyscy mieli ze sobą nieograniczony kontakt? Ano z tego samego powodu, z którego wszyscy nie zachorowaliby na koronawirusa, tylko najwyżej kilka procent całej populacji. Po prostu o wszystkim decyduje nasza własna odporność, stan naszego systemu immunologicznego. Decyduje o tym stan naszego organizmu, przebyte wcześniej choroby czy poziom witaminy D. Ale o tym w mediach nie powiedzą!
Media piorą tylko mózgi kłamstwami, że tylko szczepionka może dać odporność, co jest oczywistym i bezczelnym kłamstwem.

Cytuję:
W Poranku Rozgłośni Katolickich Siódma9 minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek powiedział w piątek, że jeśli dzieci powrócą 18 stycznia do szkół, to będą to klasy oddzielone od siebie, w różnych miejscach szkoły, z lekcjami o różnych porach.


Ten pan ponoć też jest profesorem. Ja profesorem nie jestem, ale wiem, że w szkole wszystkie klasy są ODDZIELONE OD SIEBIE - elementy oddzielające potocznie nazywane są ścianami. Każda klasa również znajduje się w INNYM miejscu szkoły - po prostu dwa różne obiekty materialne nie mogą być DOKŁADNIE W TYM SAMYM miejscu. Różne lekcje też są o różnych porach - bo w jednym czasie dla jednej klasy odbywa się tylko jedna lekcja. Co zatem "profesor" Czarnek miał na myśli, potrafi ktoś wyjaśnić?

60


sceptyk ~sceptyk (Gość)10.01.2021 10:21

Nauczyciele dali się wkręcić w testy. Zobaczymy jaki będzie efekt. Jedno jest pewne. Testowanie będzie służyć propagandzie pandemicznej. Chwała tym nauczycielom co nie zgodzili się na testy. Jak władza chciała mieć pełny obraz sytuacji to powinni zrobić nauczycielom testy na przeciwciała, a nie badać ich czy mają covida. A tak nawiasem dlaczego nie wykonują testów wszystkim pracownikom hipermarketów, wszystkim urzędnikom, wszystkim pracownikom zakładów przemysłowych. Każdy chyba pamięta co zrobili z górnikami jak chcieli protestować.

95


abcde ~abcde (Gość)10.01.2021 13:53

Profesor Gut popełnia błąd logiczny, twierdzi w jednym zdaniu że to nie szkoły były rozsadnikiem wirusa, a w kolejnym że rozsadnikiem były kontakty międzyludzkie....Panie profesorze, gdyby pan chodził do szkoły, to wiedziałby pan, że najściślejsze kontakty międzyludzkie są właśnie w szkołach. I gdyby umiał pan czytać wykresy to może zauważył by pan że krzywa przyrostu zachorowań zaczęła gwałtownie wzrastać od połowy września. Wtedy to minęło ok. 2 tygodnie od kontaktów uczniów w szkołach....Może wypadało by niektóre egzaminy powtórzyć ?

62


sgdsgsdgs ~sgdsgsdgs (Gość)10.01.2021 12:24

Jak się nie zaszczepisz, nie jesteś niebezpieczny dla zaszczepionych, niebezpieczny jesteś dla osób które nie mogą się zaszczepić. Argument z tym że przy większości chorób mamy różne drogi leczenie a przy COVID-19 nagle tylko 1 też jest bezsensu bo szczepionka nie służy leczeniu, tylko zapobiega zachorowaniu na COVIDa.

31


głos ludu ~głos ludu (Gość)10.01.2021 12:23

Iwan Komarenko, Pana głos jest tutaj bardzo ważny, ponieważ większość lemmingów na ślepo, jak stadio baranów podąża za opinią "ogółu", (promowanych) instytutów, czy światowych potentatów. Cieszy to, że są w przemyśle muzycznym, czy też rozrywkowym ludzie myślący samodzielnie. Pozdrawiam serdecznie!

52


Tylko Bóg Ojciec ~Tylko Bóg Ojciec (Gość)10.01.2021 12:22

To nie są żadne szczepionki, tylko preparaty, które mają na celu zmianę naszej osobowości. Zgodnie z Bożą Wolą, pod żadnym pozorem, nie wolno człowiekowi, którego Panem jest Jezus Chrystus, przyjąć czegoś takiego. Byłoby to jawne przyjęcie znaku bestii. Czytajcie Pismo Święte, a zwłaszcza Apokalipsę. Módlmy się o uratowanie ludzi od zniewolenia.

66


kaja ~kaja (Gość)10.01.2021 12:18

Robienie komuś dobrze na siłę zawsze nazywano gwałtem. Trzeba być profesorem żeby tego nie rozumieć?

70


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat