Polacy palą legalne – najniższy w historii badań udział szarej strefy w rynku wyrobów tytoniowych

PAPKraj Wtorek, 07 września 20211 657
W I kwartale 2021 r. Polacy wypalili 6,3 proc. papierosów pochodzących z przemytu – 3,9 mld sztuk, co w porównaniu z 9,4 proc. w 2021 r. oznacza spadek o ponad 3 punkty procentowe, a to przekłada się na znaczny wzrost wpływów z tytułu akcyzy do budżetu państwa – wynika z raportu Instytutu Doradztwa i Badań Rynku Almares.
fot.: pixabay

Udział nielegalnego handlu papierosami w polskim rynku tytoniowym maleje sukcesywnie od 2015 r., gdy udział szarej strefy w krajowym rynku tytoniowym przekraczał 18,3 proc. Szacuje się, że każdy procent rynku odzyskany dla legalnej sprzedaży papierosów to ok. 250 mln zł więcej w budżecie państwa. Z raportu Instytutu Almares wynika, że zmalał też rynkowy udział podrabianych wyrobów tytoniowych: z 1,3 proc. w 2020 roku do 0,7 proc. w I kwartale br.

 

„W I półroczu 2021 roku przejęliśmy blisko 169 mln szt. papierosów i 410 ton tytoniu, likwidując przy tym 10 nielegalnych fabryk papierosów” – mówi podinsp. Iwona Jurkiewicz, rzecznik prasowy CBŚP.

 

źródło: PAP

 
Polska w ostatnich latach osiąga najlepsze wyniki w całej Unii Europejskiej w systemowym zwalczaniu przestępczości tytoniowej. Każdego roku polskie służby ujawniają kilkadziesiąt nielegalnych fabryk papierosów i przetwórni tytoniu. Na wschodniej granicy zatrzymywane są dziesiątki tirów wypełnionych papierosami, głównie z Białorusi. W Gdańsku regularnie ujawniane są kontenery podrobionych papierosów z Azji.

 
„Rozbicie zorganizowanych grup przestępczych wymagało od policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji, prokuratorów, funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej czy Straży Granicznej, przeorganizowania sposobu pracy, nieszablonowego działania, kreatywności, a przede wszystkim nieprzeciętnego zaangażowania. Czynności były prowadzone nie tylko w kraju, ale także poza jego granicami - uważa Iwona Jurkiewicz.

 
Spektakularne akcje ujawniania nielegalnych fabryk w Danii, Belgii, Holandii, Niemczech, Anglii, Hiszpanii, Czechach czy Słowacji są efektem współpracy polskich policjantów (głównie CBŚP), strażników granicznych i celników z Europolem oraz służbami w tych krajach. Bez polskich służb nielegalne fabryki pracowałyby dalej, a każda produkowała nawet 200-300 milionów nielegalnych papierosów rocznie. Ich likwidacja oznacza wielomiliardowe oszczędności w skali budżetu państw UE.

 
Rynek legalnych wyrobów tytoniowych szacuje się na 60 mld sztuk papierosów i e-papierosów. 6,3 proc. tego rynku stanowi 3,9 mld sztuk nielegalnych papierosów, których Polacy wypalili najwięcej w województwach: podlaskim (14,7 proc.), mazowieckim (9,7 proc.) oraz warmińsko-mazurskim (9,4 proc.), zaś najniższy w województwach: zachodniopomorskim (1,0 proc.), świętokrzyskim (2,0 proc.) i wielkopolskim (2,8 proc.).

 
W badaniu „Empty Pack Survey. Poland Q1 2021” Instytutu Doradztwa i Badań Rynku Almares przeanalizowano 70 polskich miast. Łączna próbka badawcza wyniosła 17 tysięcy pustych paczek papierosów oraz blisko 342 tysiące papierosów wypalonych w tych miastach.

 
Największy udział papierosów z przemytu odnotowano w I kwartale br. w miejscowościach: Sokółka (24 proc.), Braniewo (16,6 proc.) oraz Milanówek (15,3 proc.) W miastach wojewódzkich zaś: w Białymstoku – 14,1 proc. (spadek o 3,7 pkt. proc. w porównaniu z ostatnim kwartałem ub. roku); Warszawie – 9,7 proc. (spadek o 4,5 pkt. proc.) oraz w Łodzi – 9,3 proc. (wzrost o 0,3 pkt. proc).

 

Do spadku udziałów szarej strefy w polskim rynku tytoniowym w latach 2015-2021 przyczynił się także regularny wzrost cen papierosów na Ukrainie i Białorusi. Przykładowo, na Ukrainie w latach 2015-2020 ich ceny wzrosły z 12 UAH za paczkę w 2015 r. (ok. 1,75 zł) do 55 UAH w 2020 r. (ok. 8,03 zł), czyli o 358 proc.

 

W walce z tytoniową szarą strefą Polska prezentuje się bardzo dobrze na tle państw strefy Schengen, gdzie średni udział nielegalnych wyrobów wynosił w 2020 r. 7,8 proc. i był 0,5 proc. wyższy niż rok wcześniej. W niektórych państwa UE udział szarej strefy jest niemal 4-krotnie wyższy niż w Polsce i rośnie rok do roku.

 
Z ostatniego raportu firmy KPMG „Illicit cigarette consumption in the EU, UK, Norway and Switzerland. 2020 results” wynika, że w 2020 r. szara strefa we Francji stanowiła 23,1 proc. rynku (wzrost o 9,4 proc r/r), w Grecji 22,4 proc. (wzrost o 0,03 proc. r/r), na Litwie 20,2 proc. (wzrost o 2,5 proc. r/r), na Łotwie 19,1 proc. (wzrost o 5 proc. r/r), a w Wielkiej Brytanii 17,1 proc. (wzrost o 0,45 proc. r/r).

 
Źródło informacji: PAP MediaRoom

 


Zainteresował temat?

0

1


Komentarze (1)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

LegalizeNOW420 ~LegalizeNOW420 (Gość)07.09.2021 14:47

a ja cały czas muszę palić nielegalnie, bo ten kraj nigdy nie pójdzie po rozum do głowy i nie zalegalizuje...tyle ile hajsu by mieli w budżecie po zalegalizowaniu, że spokojnie mogli by podatki obniżyć czy ceny paliwa ale nieeeeeeee, niech polak niewolnik się męczy i pracuje za dwie miski ryżu bo rozdawnictwo trzeba jakoś załatać...niedługo w sumie za jedną miskę, jeśli podwyżki cen energii i inflacja nie zastopuje. W Kolorado USA gdy zrobili całkowitą legalizacje, po kilku miesiącach mieli tyle pieniędzy w budżecie z dochodów że odpowiedniki samorządów w USA nie wiedziały co mają z nią robić bo wpływy były tak duże....ludzie chcą legalnie palić, nie chcemy wspierać syfiastej dilerki i dostawania jakiegoś podlanego w acetonie syfu!!

01


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat