Ministerstwo Zdrowia: na poziomie europejskim trwają analizy, czy paszporty "covidowe" zostaną przedłużone

PAPKraj Czwartek, 16 września 202126 1980
Obecnie trwają na poziomie europejskim analizy, czy istnieje możliwość przedłużenia istniejących certyfikatów o określony okres czasu - przekazało PAP Ministerstwo Zdrowia.
fot.: freepik.com

Certyfikat z tytułu zaszczepienia przeciwko COVID-19, który jest wydawany po pełnym cyklu szczepień, jest ważny - zgodnie z rozporządzeniem - przez okres 12 miesięcy. Jak przekazało PAP Ministerstwo Zdrowia, ważność pierwszych wygenerowanych certyfikatów będzie kończyła się w I kw. 2022 roku.

 

W odpowiedzi na pytanie PAP o to, czy będzie możliwość przedłużenia ważności istniejących certyfikatów, resort odpowiedział, że "obecnie trwają na poziomie europejskim analizy, czy istnieje możliwość przedłużenia istniejących certyfikatów o określony okres czasu. Z uwagi na brak wiążących danych naukowych na temat długookresowej odporności po pełnym cyklu szczepienia, nie ma obecnie kierunkowych decyzji w tym zakresie".

 

Ministerstwo Zdrowia oczekuje, że w IV kwartale 2021 roku zapadną rozstrzygnięcia, czy odporność nabyta po pełnym cyklu szczepienia jest wystarczająca w horyzoncie czasowym wykraczającym poza 12 miesięcy, czy też zasadne będzie rozszerzenie grup otrzymujących dawki przypominające. Decyzje w tym zakresie będą również związane z dynamiką rozwoju IV fali pandemii. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku certyfikatów z tytułu przebytej infekcji (te ważne są tylko przez 180 dni).

 

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że od strony logistycznej i systemowej jest przygotowane na możliwy wzrost zakażeń COVID-19, ale to od społeczeństwa, a dokładnie od poziomu wyszczepienia zależy, czy będziemy na to w pełni gotowi.

 

„Do końca września spodziewane jest, że dzienna liczba nowych zakażeń przekroczy 1 tys.” – przekazał resort.

 

Jak dodano, obecnie działania rządu skupiają się na stałym prowadzeniu diagnostyki COVID-19, zapewnieniu dostępności do wykonywania testu w każdej gminie lub w każdej placówce POZ. Obecnie funkcjonuje około 500 mobilnych punktów pobrań drive-thru.

 

"Ciągle monitorowana jest zmienność genetyczna wirusa SARS-CoV-2, prowadzona jest ocena rozpowszechnienia poszczególnych wariantów wirusa. Utworzono zharmonizowany system przekazywania danych o wynikach sekwencjonowania medycznego. Zwiększana jest liczba łóżek dla pacjentów z COVID-19 oraz dostępnych respiratorów" – przekazało ministerstwo zdrowia.

 

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że przygotowało model wprowadzania zasad bezpieczeństwa w przypadku wzrostu zakażeń na COVID-19. Wskaźniki, jakie zostały w nim ujęte, dotyczą zarówno liczby zakażeń na 100 tys. mieszkańców, jak i poziomu wyszczepienia w poszczególnych regionach kraju.

 

"W przypadku dwóch regionów o podobnej liczbie zakażeń, ale o różnym poziomie wyszczepienia, planuje się wprowadzić łagodniejsze zasady bezpieczeństwa, tam gdzie jest wyższa liczba zaszczepionych mieszkańców. Szczepienie chroni przed ciężkim przebiegiem choroby, hospitalizacją i zgonem i to jest kluczowe. Ryzyko rosnącej hospitalizacji jest większe tam, gdzie poziom wyszczepienia jest mniejszy. Tam trzeba w większym stopniu pilnować mechanizmów transmisji wirusa, dlatego tam potrzebne będą ewentualne obostrzenia. Decyzja o wprowadzaniu nowych obostrzeń zostanie przekazana odpowiednio wcześniej opinii publicznej. Obecne zasady bezpieczeństwa obowiązują do końca września" - podano.

 

PAP zapytała resort, czy jest plan powrotu do sieci szpitali jednoimiennych i polowych. Ministerstwo przekazało, że w przypadku zwiększenia zachorowalności i hospitalizacji planowane jest sukcesywne zwiększanie bazy łóżkowej do poziomu ok. 11,3 tys. łóżek, w tym: 2 500 łóżek na I poziomie (łóżka buforowe w każdym szpitalu); 5 700 łóżek na II poziomie; 620 łóżek w 12 aktywnych szpitalach tymczasowych. W gotowości do udzielania świadczeń, w przypadku zwiększenia liczby zakażeń, jest 11 szpitali pasywnych.

 

Spowolnienie szczepień w ocenie resortu wynikało m.in. z okresu wakacyjnego. "Kampanie edukacyjne i promocyjne szczepień przeciw COVID-19 były prowadzone bardzo szeroko, we wszystkich możliwych mediach, na wszystkich możliwych nośnikach, także z wykorzystaniem gwiazd sportu i ludzi kultury. Zostały podjęte wszelkie możliwe działania, które zachęcały do szczepień i trwają one nadal" – przekazało ministerstwo.

 

Równocześnie Minister Zdrowia zaleca szczepienia przeciw grypie. "Podobnie jak w latach poprzednich prowadzone są akcje informacyjne dotyczące korzyści płynących ze szczepień. Bardzo ważnym działaniem Ministra Zdrowia są decyzje dotyczące obejmowania refundacją poszczególnych szczepionek. Istotnym działaniem jest również rozpoczęta w ubiegłym roku akcja darmowych szczepień dla personelu medycznego oraz rozszerzenie tego programu na inne grupy uprawnione, zgodnie z zapisami rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 27 sierpnia 2021 r. w sprawie metody zapobiegania grypie sezonowej w sezonie 2021/2022 r." – poinformowano.

 

Odnośnie zachorowań w szkołach i placówkach edukacyjnych przekazano, że na bieżąco jest monitorowana sytuacja i zostały przygotowane odpowiednie regulacje prawne i wytyczne, które pozwalają na wprowadzenie w szkołach odpowiednich rozwiązań w przypadku wystąpienia ogniska zakażenia.

 

"Dzięki temu dyrektorzy szkół i placówek dostali narzędzia pozwalające na odpowiednią organizację zajęć, szczególnie, jeśli sytuacja epidemiczna zagraża zdrowiu uczniów. Podobnie jak w roku ubiegłym, po otrzymaniu pozytywnej opinii powiatowego inspektora sanitarnego i zgody organu prowadzącego dyrektorzy mogą po zawieszeniu zajęć wprowadzać model mieszany pracy szkoły i placówki czy nauczania zdalnego. Są to elastyczne rozwiązania, które mogą być odpowiednio dostosowywane do skali zagrożenia i potrzeb z tym związanych oraz możliwości organizacyjnych".

 

MZ poinformowało, że dotychczas dopuszczone do szczepienia przeciw COVID-19 w grupie wiekowej od 12 roku życia zostały dwa produkty: Comirnaty firmy Pfizer/BioNTech oraz Spikevax firmy Moderna. (PAP)

 

Autorka: Agnieszka Gorczyca

 

ag/ mir/


Zainteresował temat?

0

3


Komentarze (26)

Zaloguj się: FacebookGoogleKonto ePiotrkow.pl
loading
Portal epiotrkow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby komentujące czynią to na swoją odpowiedzialność karną lub cywilną.

pandemiczna panda ~pandemiczna panda (Gość)16.09.2021 17:59

Cytuję:
Certyfikat z tytułu zaszczepienia przeciwko COVID-19, który jest wydawany po pełnym cyklu szczepień, jest ważny - zgodnie z rozporządzeniem - przez okres 12 miesięcy.


A tych, którzy ostrzegali, że szprycować się trzeba będzie co roku, Covidianie nazywali płaskoziemcami...

Cytuję:
W odpowiedzi na pytanie PAP o to, czy będzie możliwość przedłużenia ważności istniejących certyfikatów, resort odpowiedział, że "obecnie trwają na poziomie europejskim analizy, czy istnieje możliwość przedłużenia istniejących certyfikatów o określony okres czasu.


W wolnym tłumaczeniu: tak, będzie możliwość przedłużenia ważności po KOLEJNYM zaszczepieniu.
Przecież do przedłużenia ważności musi być jakaś PODSTAWA, czyż nie? Jeśli podstawą wydania takiego certyfikatu jest poddanie się szczepieniu, a certyfikat jest terminowy, to co innego może być podstawą jego przedłużenia?

Cytuję:
Z uwagi na brak wiążących danych naukowych na temat długookresowej odporności po pełnym cyklu szczepienia, nie ma obecnie kierunkowych decyzji w tym zakresie


Te "szczepionki" nadal są oficjalnie w FAZIE BADAŃ, ale ta oczywista oczywistość jakoś do tej pory nie może się przebić do świadomości Covidian.
Tłumaczę cytat: nie ma żadnej gwarancji, że szczepienie zapewnia odporność.
Przypominam tutaj, że już pół wieku temu pisano w podręcznikach dla lekarzy, że NIE DA SIĘ stworzyć SKUTECZNEJ szczepionki na koronawirusy.

Cytuję:
Ministerstwo Zdrowia oczekuje, że w IV kwartale 2021 roku zapadną rozstrzygnięcia, czy odporność nabyta po pełnym cyklu szczepienia jest wystarczająca w horyzoncie czasowym wykraczającym poza 12 miesięcy, czy też zasadne będzie rozszerzenie grup otrzymujących dawki przypominające.


W wolnym tłumaczeniu: czekamy na decyzje od naszych mocodawców, gdy tylko nadejdą, to miejscowy plebs zostanie niezwłocznie poinformowany.

Cytuję:
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku certyfikatów z tytułu przebytej infekcji (te ważne są tylko przez 180 dni).


W epoce przedcovidiańskiej (czyli jeszcze niespełna 2 lata temu) uczono, że odporność nabyta w wyniku przechorowania ZAWSZE JEST TRWALSZA (często dożywotnia), niż po szczepieniu. Po wprowadzeniu pLandemii dotychczasową wiedzę wywrócono do góry nogami.

Cytuję:
„Do końca września spodziewane jest, że dzienna liczba nowych zakażeń przekroczy 1 tys.” – przekazał resort.


"Spodziewane jest" - czyli zwykła rumpologia. Tysiąc zakażeń na cały kraj... to wychodzi dwie osoby na miasto wielkości Piotrkowa Trybunalskiego... - czy służba zdrowia przeżyje takie obciążenie?!

Cytuję:
Obecne zasady bezpieczeństwa obowiązują do końca września


Są przecieki, że w połowie października liczba dodatnich testów poszybuje w górę i znowu zamkną szkoły, i nie tylko szkoły. Przekonamy się o tym już za miesiąc. Podejrzewam, że tak będzie, bo oni nie mogą się wycofać z tego szaleństwa. Bo, wicie, rozumicie, zobowiązania...

101


suplement ~suplement (Gość)19.09.2021 07:10

Polska jest gwałtownie rozwijającym się rynkiem leków bez recepty i suplementów diety, łykanych w ilościach zatrważających dla mieszkańców innych krajów europejskich. W przypadku wielu z nich lista skutków ubocznych jest bardzo długa. Społeczeństwo, które obawia się rzekomo długoletnich skutków ubocznych szczepionek, samo nie widzi problemu w swoim zachowaniu, gdyż sprzedaż w aptekach leków bez recepty rośnie co roku. Polakom w tym przypadku nie przeszkadzają też rosnące zyski koncernów farmaceutycznych, po prostu dają się golić jak bezmózgowcy i jeszcze się z tego cieszą. Natomiast w przypadku szczepionek, gdzie zyskują realną korzyść, wymyślają niestworzone historie. Widocznie jak ktoś mówi wprost i nie ściemnia jak w reklamie suplementów jest dla Polaków podejrzany. Uwielbiamy być oszukiwani.

22


Pass covid ~Pass covid (Gość)17.09.2021 09:10

Włochy stały się pierwszym europejskim krajem, w którym przepustki COVID-19 będą obowiązkowe we wszystkich miejscach pracy. Nowe przepisy wejdą w życie 15 października. Przepustka jest wystawiana na podstawie szczepienia, wyleczenia z zakażenia koronawirusem lub negatywnego wyniku testu. Tym samym rząd radykalnie rozszerzył stosowanie tzw. Green Pass.

14


Kazik ~Kazik (Gość)16.09.2021 10:59

Media publiczne są tak wiarygodne ,ze tylko kłamstwa promują otóż Pospieszalski został wyrzucony z TVP ze swoimi programami tylko dlatego ,ze mówił prawdę o wirusie a prawda w publicznych mediach jest zakazana a same media służą do uprawiania propagandy tej słusznej według rządu.
Dlatego tych kłamliwych stacji nie oglądam szkoda czasu

91


jajcarz ~jajcarz (Gość)16.09.2021 08:39

A oto inny przykład brukselskiej awangardy.
<Polska europosłanka z frakcji Zielonych Sylwia Spurek przedstawiła właśnie w Parlamencie Europejskim postulat, który natychmiast wywołał sporo zamieszania. Spurek chce, by do od 2023 r. w całej Europie zakazano... wędkarstwa.>

71


pitbul ~pitbul (Gość)16.09.2021 14:17

Należy zacząć drukować paszporty dla zbrodniarzy korono-ciemności ,
bo mogą nie zdążyć uciec, jak ci z Afganistanu.

62


po prostu ~po prostu (Gość)16.09.2021 08:27

Brak wytycznych od rządu światowego i nie można podejmować żadnych decyzji i taka to niby suwerenna, niepodległa ta zrujnowana, zadłużona, kolonialna i teoretyczna Polska.

80


jajcarz ~jajcarz (Gość)16.09.2021 08:27

<W odpowiedzi na pytanie PAP o to, czy będzie możliwość przedłużenia ważności istniejących certyfikatów, resort odpowiedział, że "obecnie trwają na poziomie europejskim analizy, czy istnieje możliwość przedłużenia istniejących certyfikatów o określony okres czasu. Z uwagi na brak wiążących danych naukowych na temat długookresowej odporności po pełnym cyklu szczepienia, nie ma obecnie kierunkowych decyzji w tym zakresie".>
Patrząc z perspektywy, kiedy to mądrzy inaczej w Brukseli wymyślili że ślimak to ryba, a banan ma mieć odpowiednią krzywiznę, to trudno cokolwiek sensownego przewidzieć, ale raczej przedłużą ten tzw certyfikat, po wstrzyknięciu każdej następnej dawki przypominającej. Czyli jak to mówią w reklamach "szczepmy się", to będzie zielono. A ci co już przyjęli będą się szczepić do końca swojego życia. Ci natomiast co się nie zaszczepią też będą żyć do końca swojego życia.

91


reklama

Społeczność

Doceniamy za wyłączenie AdBlocka na naszym portalu. Postaramy się, aby reklamy nie zakłócały przeglądania strony. Jeśli jakaś reklama lub umiejscowienie jej spowoduje dyskomfort prosimy, poinformuj nas o tym!

Życzymy miłego przeglądania naszej strony!

zamknij komunikat